Swans – Children of God

Swans – Children of God
1987  Product Incorporated

Jedna z najbardziej porażających płyt w historii muzyki rockowej. Michael Gira i Jarboe wznieśli się na tej płycie na szczyty ( a raczej niziny, depresje…) swoich możliwości. Płyta, która wpływa w sposób nieodwracalny na psychikę. Płyta genialna – „Children of god”. To jest protest przeciwko Bogu, przeciwko zorganizowanej religii. Czy słuszny? No cóż. Nie mnie to oceniać. Muzyka jednak sprawia, iż ten „protest” , bunt jest szczery i prawdziwy. Już na wstępie otrzymujemy przygniatające dźwięki utworu „New mind”. W nagraniu tym śpiewa Michael Gira. Ta muzyka jest prawdziwą torturą. Czyż nie taką jak życie? Po tych ponurych dźwiękach dochodzi do nas niemalże anielski śpiew Jarboe i akustyczna „ballada” – „In my garden” przywodząca późniejsze nagrania Swans oraz Skin. I tak już jest do końca płyty. Piekielne, ciężkie dźwięki kontrastują z cichymi, delikatnymi , „posuwistymi” utworami interpretowanymi na zmianę przez Girę i Jarboe. To diabelskie piękno płyty ma niesamowitą siłę, której nie można się oprzeć. Chociaż wydany w 1987 roku album trwa ponad 70 minut ani na chwile nie wywołuje znużenia. Tutaj nie ma słabych punktów. Tutaj jest ciągły i bezwzględny atak na umysł. Żeby mogło powstać coś nowego coś musi umrzeć… Niech więc umiera przy dźwiękach tej płyty… [10/10]

Andrzej Korasiewicz
23.09.2001

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *