Dead Hollywood Stars – Gone West

Dead Hollywood Stars – Gone West
2000 – Mad Monkey Records

Po pierwszym przesłuchaniu albumu „Gone West” byłem zauroczony tą muzyką. I zauroczenie nie ustępuję do chwili obecnej. Dead Hollywood Stars to side-project muzyków znanych z takich formacji jak Xingu Hill, Ammo czy Ambre. A więc związanych z szeroko rozumianą sceną elektroniczną i drum n’bass. Płyta „Gone West” jest jednak totalnym zaskoczeniem. Pod względem muzycznym przewijają się na płycie chilloutowe pasaże poprzeplatane delikatnymi bitami. Wszystko jednak utrzymane jest w stylistyce dzikiego zachodu oraz country and western :). Na pozór niemożliwe stało się faktem. Leniwie sącząca się z głośników muzyka przywołuje klimat spaghetti westernów Sergio Leone a drumowe, pokręcone bity nie dają zapomnieć, że mamy do czynienia z muzyką współczesną. Dla fanów gotyku spod znaku Fields of The Nephilim przyzwyczajonych do łączenia ich ulubionej muzyki ze spaghetti westernami takie podejście do tematu może być „małym” zaskoczeniem. Po raz kolejny jednak okazuje się, że stereotypy przechowywane w naszych głowach przeważnie nie mają żadnego racjonalnego uzasadnienia. Dlatego, że połączenie elektroniki oraz klimatu country and western daje efekt znakomity. Muzyka niczym nie razi, jest spójna i może się podobać bardziej od Fields of The Nephilim (nie mając przy tym z muzyką FoTN nic wspólnego). Okazuje się , że używając środków technicznych można osiągnąć nawet lepszy efekt niż przy zastosowaniu tradycyjnego instrumentarium muzycznego. Poza tym zaskoczenie jest jednym z uroków dobrej muzyki. Dobra muzyka zaskakuje i powala swoim urokiem. A taki jak właśnie album Dead Hollywood Stars. Zdecydowana rekomendacja dla wszystkich otwartych muzycznie głów. [9/10]

25.05.2002
Andrzej Korasiewicz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *