Miss Kittin and The Hacker – The First Album

Miss Kittin and The Hacker – The First Album
2001 – Gigolo

Electro większości czytelnikom Alternative Pop kojarzy się zapewne z muzyką electro-industrial. Tymczasem o wiele wcześniej słowa „electro” zaczęto używać w stosunku do przedstawicieli hip hopu w rodzaju Afrika Bambaata oraz inspirujących się twórczością Kraftwerk i korzystających z dorobku ludzi zaczynających w latach 80-ych od break beatu przedstawicieli techno sceny. Pojęcie electro przez znaczną cześć ludzi kojarzone jest właśnie ze sceną techno/hip hop a nie z electro-industrialem. Dla obu środowisk źródło inspiracji jest jednak wspólne – niemieccy elektronicy z Kraftwerk. Miss Kittin i The Hacker to duet techno didziejów, którzy w 1997 roku zadebiutowali dwoma mini albumami i wylansowali takie hity jak „Frank Sinatra” czy „1982”. Ich muzyka to właśnie rodzaj electro-techno. Muzyka taka powinna przypaść do gustu zwłaszcza fanom brzmień a la 80’s. Najbardziej znane nagranie Miss Kittin and the Hacker – „1982” zawiera zresztą trzy muzyczne cytaty z tej epoki . Nawiązuje w nich do utworów Depeche Mode „Just Can’t Get Enough”, Soft Cell „Tainted Love” (chociaż to cover z pewnościa Miss Kittin i The Hacker mieli na myśli wykonanie Soft Cell) oraz „Moskow Diskow” Telex. Choć żeby usłyszeć te nawiązania trzeba naprawdę mocno się wsłuchiwać (w zasadzie cytaty ograniczają się do wyrecytowania wspomnianych tytułów).

Po tym krótkim wstępie parę słów o samej płycie. Pomimo tego, że Miss Kittin i The Hacker pierwszy sukces odnieśli w 1997 roku i w między czasie wydali kilka epek płyta „The First Album” jak sam tytuł wskazuje jest pierwszą „pełną” płytą duetu. O samej muzyce można tylko napisać tyle, że balansuje na granicy totalnego kiczu i czegoś super intrygującego. Rzecz jasna w formie jest to muzyka techniczna, nieco funkująca, co jest zresztą charakterystyczne dla wszystkich wykonawców electro/techno. Do tego dochodzi melodeklamacyjny wokal Miss Kittin. W sumie 14 niezwykłych kompozycji, na które reakcje mogą być zgoła odmienne. Od uwielbienia aż po kompletne odrzucenie tej formy muzycznej ekspresji. Pewne jest tylko to, że jeśli ktoś nie polubi tego rodzaju muzyki po pierwszym przesłuchaniu to raczej nie ma się co „zmuszać” dalej. To nie jest muzyka dla niego. Osobom lubiącym brzmienia a la 80’s i lubiącym eksperymentować z różnego rodzaju brzmieniami polecam zapoznanie się z twórczością Miss Kittin and The Hacker lub innych przedstawicieli electro (np Adult, DMX Krew, Little Computer People). To co gwarantuje ta muzyka na 100% to kompletne zaskoczenie i zdezorientowanie słuchacza :). [8/10]

25.05.2002
Andrzej Korasiewicz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *