Evils Toy – Silvertears

Evils Toy – Silvertears
2000 – Drakkar

Ta płyta została „zjechana” swego czasu przez wszystkich fanów starego EBM-wego oblicza Evils Toy. To że coś z muzyką Evils Toy jest „nie tak” potwierdziła płyta następna i zmiana nazwy grupy. Ja jednak z uporem maniaka będę twierdził, że nowe oblicze Evils Toy (obecnie T.O.Y.) wcale nie jest gorsze od poprzedniego. Jest po prostu inne. Dzisiejszy Toy nie gra już electro, z nazwy wypadł człon „evils” co oznacza, że panom znudził się lekko industrializowany „zły” image zespołu. Dzisiaj T.O.Y. gra synth pop czystej wody (future pop, future storm czy jak to bydle się teraz zwie – ja zostaje przy nazwie „synth pop”) i robi to bardzo dobrze. „Silvertears” był pierwszym zwiastunem tej metamorfozy , którą miłośnicy takich płyt jak „Morbid Mind” czy „XTC Implant” przyjęli z zażenowaniem. Ale ja nie. Wprawdzie najlepszymi płytami Toya pozostaną dla mnie „XTC Implant” oraz „Illusion” ale dwóch ostatnich płyt słucham również czasami z przyjemnością. Chociażby dzisiaj kiedy żar ostatnich dni letnich leje się z nieba i myśli się tylko o zimnej kąpieli. Muzyka zawarta na „Silvertears” pasuje jak ulał do dzisiejszego upalnego , sierpniowego dnia. Są na płycie rzecz jasna momenty słabsze (przynajmniej ja nie przepadam za synth popowymi „wolniakami” takimi jak np „Inside out”) ale jest kilka wyśmienitych electro popowych przebojów jak choćby „Wired/Connected”, „Virtual State”, „Caution Anti Matter” czy „Rainbow Vs. Stars”. Generalnie to bardzo miła wakacyjna muzyka. Polecam wszystkim miłośnikom przebojowego, melodyjnego synth popu. [7/10]

31.08.2002
Andrzej Korasiewicz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *