Fennesz – Hotel Paral.lel

Fennesz – Hotel Paral.lel
1997 – Mego

Christian Fennesz to Austriak nagrywający dla wytwórni Mego (również austriackiej). Mego słynie z wydawania elektronicznej muzyki eksperymentalniej (termin muzyczny, który kojarzy mi się z Mego to microsound, elektroniczny minimalizm pełen skrzypów, trzasków, niepokojących zgrzytów). Nakładem Mego ukazały się m.in. płyty Merzbow i Karkowskiego. Jednak sztandarową postacią tej wytwórni jest właśnie Fennesz. Album „Hotel Paral.lel” to debiutancki album Austriaka (choć wcześniej ukazała się m.in. 12′ „Instruments”). Na płycie słychać wszystko to co dla Mego charakterystyczne. Niepoukładane dźwięki, zaskakujące loopy, ni stąd ni zowąd wydobyte trzaski, totalnie zdekonstruowana melodia. A właściwie tutaj nie ma żadnej melodii. Miejscami pojawiają się jedynie „luźne” bity. Na postronnym słuchaczu całość może sprawiać wrażenie muzycznego chaosu. Jednak to tylko pozory. Muzyka jest przemyślana, dopracowany jest każdy szczegół, przemyślany każdy najmniejszy dźwięk. Tutaj nie ma miejsca na przypadek. „Hotel Paral.lel” to moja ulubiona pozycja Fennesza. Może dlatego, że jest surowa a przy tym na swój sposób piękna i różnorodna. Nastroje na tej płycie to od „plumkającego” IDM-u (nr 4 „Blokm”) przez regularny noise (nr 5 „Santora”) po dominujące clicki, trzaski, zgrzyty i buczenia. Jeśli hałas może kiedykolwiek przerodzić się w piękno to stało się to właśnie na płycie „Hotel Paral.lel” Fennesza. [10/10]

31.08.2002
Andrzej Korasiewicz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *