Feindflug – Hirnschlacht

Feindflug – Hirnschlacht
2002 Black Rain

Kolejny przedstawiciel electro-industrialu, kolejna grupa z Niemiec i i ich nowa płyta „Hirnschlacht”. Feindflug nie zawodzi. Na nowym albumie zespół prezentuje dokładnie to czego po nim się wszyscy spodziewali. Niemiecka electro-industrialna maszyneria nie rozczarowuje prąc do przodu i wciągając swoich słuchaczy do ekstatycznego tańca. Feindflug oskarżany o sympatie pronazistowskie (od których zespół odżegnuje się) z niemiecką precyzją złożył 9 nowych kompozycji w miażdzącą całość pt. „Hirnschlacht”. Muzyka jest ostra, drapieżna, zadziorna, industrialna ale nie traci przy tym tanecznego potencjału. Apokaliptyczne disco. To określenie chyba najbardziej pasuje właśnie do takiej muzyki. Charakterystycznym elementem muzyki Feindfluga jest też to, że poza wsamplowanymi gdzieniegdzie głosami (m.in. przemówień) nie ma tutaj wokaliz. Jest tylko muzyka, która ma za zadanie sama przebijać się do umysłu słuchacza i rozbijać jego stresy, pełnić role katalizatora niepotrzebnych myśli. I trzeba przyznać, że zespołowi ta sztuka udaje się znakomicie. „Hirnschlacht” to jedna z lepszych electro-industrialnych płyt tego roku. [8]

28.11.2002
Andrzej Korasiewicz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *