Killing Joke – Killing Joke

Killing Joke – Killing Joke
2003 Zuma

Nowy album klasyka postpunkowego grania nie jest ani na jotę oryginalny. Fani Aphex Twina, Autechre, czy Squarepushera powiedzą: typowa rockowa młócka. Rzeczywiście. Typowa rockowa młócka, ale za to jaka fajna ;). Można przecież napisać również – Autechre? cóż to za elektroniczne plumkania. Można, tak napisać, ale ja od razu dodałbym, może i plumkania, ale za to jakie fajne ;). Toż samo, a rebours, mam do powiedzenia na temat nowej płyty Brytyjczyków.

Jaz Coleman stanął na wysokości zadania. Zatrudnił Dave’a Grohla (ex Nirvana, Foo Fighters) i stworzył kawałek solidnego rockowego, odrobinę metalizującego, materiału. Na płytę składa się dziesięć dynamicznych i bezkompromisowych numerów zagranych z powerem i zaangażowaniem. Trochę mi to przypomina Marylina Mansona (o zgrozo 😉 ), ale z tych bardziej rockowo-metalowych utworów. Killing Joke z całą pewnością nie gra teraz nowej fali, ale fani rocka powinni być usatysfakcjonowani. Mnie też się podoba. [7/10]

10.11.2003
Andrzej Korasiewicz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *