Duran Duran – Decade

Duran Duran – Decade
1989 EMI Rec.

1. Planet Earth
2. Girls On Film
3. Hungry Like The Wolf
4. Rio
5. Save A Prayer
6. Is There Something I Should Know
7. Union Of The Snake
8. The Reflex
9. Wild Boys
10. A View To A Kill
11. Notorious
12. Skin Trade
13. I Don’t Want Your Love
14. All She Wants Is

To chyba najbardziej reprezentatywna składanka dokumentująca pierwszy okres działalności Duran Duran. Są tutaj wszystkie największe hity i najlepsze utwory z lat 80-tych. Najpierw pięć nagrań z dwóch pierwszych płyt („Duran Duran” i „Rio”) – „Planet Earth”, „Girls on Film”, „Hungry Like The Wolf”, „Rio”, „Save a Prayer”. Następnie kolejny przebój – „Is There Something I Should Know”, który ukazał się tylko na singlu oraz na koncertowej płycie „Arena”. Trzecia studyjna płyta zespołu („Seven and The Ragged Tiger”) nie była już tak dobra jak dwie pierwsze. Na longplayu znalazły się jedynie dwa duże przeboje „Union of the Snake” oraz „Reflex”, a i cała płyta nie zachwycała.

Również tylko na singlu oraz koncertowej „Arena” znalazł się „Wild Boys”. Na „Decade” jest też nie mniej znany „A View To A Kill”, napisany przez Duran Duran w 1985 roku specjalnie do kolejnego Bonda. Utwór zrobił wtedy zawrotną karierę (w Polsce był na 1. miejscu Listy Przebojów Programu Trzeciego). Na koniec jeszcze dwa utwory z mniej udanej płyty „Notorious” z 1986 roku (tytułowy oraz „Skin Trade”) i dwa z kompletnej już porażki „Big Thing” – „All She Wants Is”, „I Don’t Want Your Love”, choć akurat te dwa nagrania są wyjątkowo udane.

Składanki „Decade” słucha się w całości bardzo dobrze. Jest to doskonały zbiór największych przebojów Duran Duran, które do dzisiaj goszczą w największych stacjach radiowych. Duran Duran miało wyjątkowy dar do komponowania zgrabnych przebojów, które ani trochę się nie zestarzały. W pierwszej połowie lat 80. zespół zaliczany był do nurtu „new romantic”. W 1986 roku wypisał się z niego płytą „Notorious”, na której użył instrumentów dętych, a syntezatory zeszły na drugi plan. W latach 90. grupie wiodło się raz lepiej, raz gorzej, ale dosyć udanie zniosła próbę czasu. Najlepszy czas dla Duran Duran to jednak pierwsza połowa lat 80. i płyta „Decade” udanie podsumowuje ten okres. [8/10]

Andrzej Korasiewicz
23.02.2005

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *