Terence Fixmer – Silence Control

Terence Fixmer – Silence Control
2006 Gigolo Records/Hardbeat Propaganda

1. Intro
2. Resistance
3. Inside One
4. Running After Time
5. Far Away
6. I Swear
7. Oops
8. EDX
9. Are You Electric?
10. In Dust
11. Raw Power
12. In Green
13. Watch This
14. Under the Rain
15. Outro

Terence Fixmer to żywy dowód na możliwość współpracy twórców z kręgu electro-industrial/EBM i klubowego techno.  Fixmer, artysta wywodzący się ze sceny techno (choć od najmłodszych lat zafascynowany EBM/new beat), nagrał 2 lata temu głośną i bardzo dobrze przyjętą płytę razem z liderem Nitzer Ebb Douglasem McCarthym „Between the Devil”. To mówi wszystko. W tym roku Fixmer powraca z w pełni solową płytą „Silence Control”, wydaną przez cenioną w kręgu fanów techno (zwłaszcza electro) wytwórnię Gigolo Records. Płyta „Silence Control” jest przeznaczona dla wszystkich maniaków electro wszelkiej maści. Na albumie znajdziemy zarówno brzmienia wprost nawiązujące do klasycznego EBM – „Resistance”, „Running After Time”, „Far Away”, „Oops” jak i kompozycje bliskie scenie techno („In Dust”, „Raw Power”). Wszystko ma naleciałości klasycznego Kraftwerk z czasów „Die Mensch Maschine”, starego synth popu w stylu Gary Numana oraz electro clashu.

„Are You Electric?” to klawiszowo-wokalny (większość kompozycji na płycie to utwory instrumentalne) hit EBM/synth pop (będący też reminiscencją pierwotnego detroit techno), przy którym wysiadają wszystkie produkcje future pop razem wzięte. Transowy „I Swear” z mocnym bitem daje do myślenia, czy to jest bardziej electro/EBM, czy bardziej hard house/trance. Ale daje do myślenia jedynie pod warunkiem, że rzeczywiście się nad tym zastanawiamy. A przy muzyce Terence’a Fixmera to nie jest łatwe. Nogi same chodzą do tańca, a umysł samoczynnie wyłącza się od myślenia. I to są jedne z podstawowych zalet dobrej muzyki elektronicznej z szybkim bitem. Niewątpliwie „Silence Control” spełnia wszystkie wymogi takiej muzyki. Czy można chcieć czegoś więcej? [8/10]

Andrzej Korasiewicz
29.04.2006

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *