Ultravox – Return To Eden – Live At The Roundhouse

  

Ultravox – Return To Eden – Live At The Roundhouse
2010 Chrysalis

CD1

1. Astradyne
2. Passing Strangers
3. We Stand Alone
4. Mr X
5. Visions In Blue
6. The Thin Wall
7. I Remember (Death In The Afternoon)
8. Rage In Eden
9. Lament

CD2

1. One Small Day
2. All Stood Still
3. Your Name (Has Slipped My Mind)
4. Vienna
5. Reap The Wild Wind
6. Dancing With Tears In My Eyes
7. Hymn
8. Sleepwalk
9. The Voice

DVD

1. Astradyne
2. Passing Strangers
3. We Stand Alone
4. Mr X
5. Visions In Blue
6. The Thin Wall
7. I Remember (Death In The Afternoon)
8. Rage In Eden
9. Lament
10. One Small Day
11. All Stood Still
12. Your Name (Has Slipped My Mind)
13. Vienna
14. Reap The Wild Wind
15. Dancing With Tears In My Eyes
16. Hymn
17. Sleepwalk
18. The Voice
19. Building Eden Reformation Documentary

No i stało się. Po 23 latach przerwy w działalności, klasyczny skład Ultravox: Midge Ure, Billy Currie, Criss Cross i Warren Cann reaktywował się w 2009 roku, by wyruszyć w trasę koncertową po Wielkiej Brytanii „Return to Eden”. Płyta „Return to Eden” dokumentuje jeden z koncertów, który odbył się 30 kwietnia 2009 r. w legendarnym Roundhouse w Londynie. Widać, że grupa zasmakowała w tym, bo w tym roku nie dość, że ukazała się omawiana płyta, to na dodatek muzycy wyruszyli w kolejną trasę pt. „Return to Eden 2”. Tym razem Ultravox gra w kwietniu i maju nie tylko na Wyspach, ale również w kontynentalnej części Europy (m.in. Niemcy, Holanda, Dania, Szwecja, Norwegia, Włochy, Szwajcaria – szkoda, że nie Polska…).

„Return To Eden” ukazała się w dwóch wersjach – jako pojedynczy CD z 13 utworami lub jako podwójny CD z zapisem całego koncertu – 18 utworów. W tej drugiej wersji największym skarbem jest jednak dodatkowy dysk DVD, na którym znajduje się zapis całego koncertu w wersji z dźwiękiem DTS. Jakość dźwięku jest doskonała! Aż przyjemnie słuchać. No i dzięki temu można zobaczyć jak panowie wyglądają dzisiaj… No coż. Upływ lat nie był dla nich łaskawy. Najstarszy z grupy jest Billy Currie, który 1 kwietnia skończył 60 lat… Pozostali panowie również dobijają 60-tki. Aż dziwnie jest o tym myśleć i pisać. Jeszcze nie dawno słuchało się Ultravox jako nowatorskiego, „młodzieżowego” zespołu tworzącego nowoczesny synth pop. A dzisiaj na scenę wychodzą dziadki, które pewnia dla młodego pokolenia są tym, kim dla mnie 30 lat temu był Frank Sinatra. Ale nic to. Fakty są takie, że Ultravox anno domini 2009 brzmi dokładnie tak samo jak 25 lat wcześniej!

„Return To Eden” jest rzeczywiście powrotem do Raju syntezatorowego popu. Noworomantyczny sznyt Ultravox został odrestaurowany i ukazany publiczności zgromadzonej w Londynie w pełnej krasie. Dzięki współczesnej technice możemy również tego doświadczyć siedząc w domu. Koncert składa się ze wszystkich największych i najlepszych utworów klasycznego Ultravox. Repertuar obejmuje 4 płyty: „Vienna”, „Rage in Eden”, „Quartet” i „Lament”. Nie ma więc żadnego utworu z ostatniej płyty w klasycznym składzie pt. „U-Vox” ani oczywiście niczego z ery przed Midge Urem ani po Midge Ure. Otrzymujemy doskonały zestaw klasyków, świetnie odrestaurowanych brzmieniowo. Jeśli ktoś chciałby usłyszeć jak Ultravox grał w 1984 roku, to spokojnie może sięgnąc po płytę. Wprawdzie Ultravox ma w swoim dorobku płytę koncertową pt. „Monument”, ale moim zdaniem dopiero „Return to Eden” oddaje potęgę brzmienia grupy. Aż dziwne, że ci starsi już dziś panowie potrafili w tak doskonały sposób odtworzyć TAMTO brzmienie. Jest tutaj wszystko, za co kochaliśmy stary Ultravox. Soczyste bity perkusyjne zaprogramowane przez Warrena Canna, skrzypce Billy Currie, bas Chrisa Cross oraz wokal i czasami gitara Midge Ure’a. Do tego wszyscy panowie obsługują instrumenty klawiszowe i syntezatory. W formacie DTS wszystko brzmi cudownie. Takiej płyty koncertowej brakowało mi w dyskografii Ultravox. [9/10]

Andrzej Korasiewicz
22.04.2010

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *