Duran Duran – All You Need Is Now

Duran Duran – All You Need Is Now
2011 – Tape Modern/Mystic

01. All You Need Is Now
02. Blame The Machines
03. Being Followed
04. Leave A Light On
05. Safe (In The Heat Of The Moment)
06. Girl Panic!
07. A Diamond In The Mind
08. The Man Who Stole A Leopard
09. Other People’s Lives
10. Mediterranea
11. Too Bad You’re So Beautiful
12. Runway Runaway
13. Return To Now
14. Before The Rain

Duran Duran to jedna z tych gwiazd lat 80., która niemal nieprzerwanie działa na rynku muzycznym do dzisiaj. Nie licząc kilku przerw i załamań kariery, kiedy muzycy mieli dość siebie i zespołu, Simon Le Bon wraz z kolegami próbuje utrzymać się w show-biznesie. Na początku lat 80. Duran Duran był megagwiazdą. Reakcje fanów na koncertach przypominały niemal „bitlemanię” a Depeche Mode mógł grać na nich rolę supportu. Popularność Duranów zaczęła słabnąć w połowie lat 80. Grupa konksekwentnie nagrywała jednak kolejne płyty. Konsekwencja została nagrodzona w 1993 roku, kiedy Durani nagrali krążek pt. „Duran Duran (The Wedding Album)” i wylansowali z niego dwa wielkie przeboje: „Ordinary World” i „Come Undone”. Przez chwilę grupa znów świeciła dawnym blaskiem.

Następne wydawnictwa przechodziły jednak bez echa. Mimo że Duran Duran próbowali różnych sposobów, by dotrzeć do nowych odbiorców. Unowocześniali brzmienie, nagrali płytę z coverami („Thank You”, 1995) a nawet zaprosili do produkcji albumu „Red Carpet Massacre” (2007) modnych gigantów współczesnego popu – Timbalanda i Justina Timbarlake’a. Nic z tego. Grupa wylansowała wprawdzie kilka drobniejszych przebojów, ale nie udało się dotrzeć do młodzieży i pozyskać nowych fanów. Starzy fani natomiast wyrośli ze słuchania takiej muzyki, zajmując się raczej zarabianiem pieniędzy i niańczeniem dzieci. Owszem można było czasami posłuchać Duran Duran, ale nikogo nie interesowały nowe płyty, jedynie składanki z największymi przebojami.

Ale Duran Duran nie dali za wygraną. Mimo że panowie dobijają dzisiaj 50-tki, postanowili nagrać płytę, która dotrze do „starszej młodzieży”. Czyli ludzi, którzy wychowywali się na muzyce Duran Duran w latach 80. No bo nie oszukujmy się, przeboje z lat 80. są bardzo fajne, ale ile można ich słuchać? W końcu wszystko może się znudzić. Płyta „All You Need Is Now” wychodzi naprzeciw tym zapotrzebowaniom przynosząc muzyką dokładnie w takim klimacie jak na „Rio”. Jest tutaj wszystko to, za co kochaliśmy Duranów. Są ckliwe „noworomantyczne” balladki w stylu „The Chauffeur” („Leave A Light On”, „Mediterranea”), są dynamiczne przeboje w stylu „Hungry Like The Wolf” („Girl Panic!”). Wszystko podane jest w syntezatorowo-noworomantycznym sosie charakterystycznym dla wczesnych 80’s. Produkcja płyty również nie budzi zastrzeżeń. Markowi Ronsonowi udało się doskonale oddać ducha wczesnych wydawnictw Duran Duran. Serce raduje się słuchając tego albumu. Niestety, dzisiaj już wiemy, że mimo iż płyta zebrała dobre recenzje, nie odniosła wielkiego sukcesu komercyjnego. Wiadomo – młodych przekonać nie mogła. Bo to ewidentny staroć. Niestety „starszej młodzieży” widać jest zbyt mało, by wywindować Duran Duran choć do średniej popularności. Mimo że chociażby radiowa Trójka mocno lansowała dwa utwory z nowego wydawnictwa – tytułowy „All You Need Is Now” oraz dynamiczny „Girl Panic!” nie odniosły sukcesu. Pierwszy utwór ledwo wszedł do trzydziestki Listy Przebojów Trójki i szybko spadł, drugi nie dotarł nawet do trzydziestki. Smutne, ale widać „starsza młodzież” ma coraz słabsze oddziaływanie i nawet tak konserwatywne (muzycznie) medium jak Trójka ma swoich nowych bohaterów.

Warto odnotować jeszcze, że płyta „All You Need Is Now” najpierw ukazała się w grudniu 2010 r. w skróconej wersji cyfrowej na iTunes a dopiero w lutym 2011 w wersji fizycznej (CD i LP). [8/10]

Andrzej Korasiewicz
16.09.2011

Blancmange – Blanc Burn

Blancmange – Blanc Burn
2011 Proper Records

1. By the Bus Stop @ Woolies
2. Drive Me
3. Ultraviolent
4. The Western
5. Radio Therapy
6. Probably Nothing
7. I’m Having A Coffee
8. Don’t Let These Days
9. WDYF
10. Don’t Forget Your Teeth
11. Starfucker

Fala retro zalewa rynek muzyczny. Nie dość, że młodzi (Junior Boys, Cut Copy) próbują od kilku lat nawiązać do brzmień 80’s, to wracają również starzy. Czasami powroty są bardzo zaskakujące. Tak było w przypadku Red Box i tak jest z reaktywacją duetu Blancmange. Pisałem o nim na łamach AP jakiś czas temu w ramach wspomnień o grupach zapomnianych i nawet przez myśl nie przyszło mi, że Blancmange wróci.

W latach 80. Blancmange pozostawili po sobie trzy płyty i kilka umiarkowanych przebojów. Na pewno jednak byli jednym z bardziej interesujących projektów kojarzonych z estetyką new romantic. Co jednak skłoniło panów do nagrania po 26 latach przerwy nowej płyty? Nie mam pojęcia. Możliwe, że sentyment podobny do tego, jaki mają słuchacze wykopujący zapomniane płyty synth pop i new wave z lat 80.. Możliwe, że panowie usłyszeli Junior Boys i stwierdzili – „Kurcze, przecież my to graliśmy już 30 lat temu”.

Co przynosi nowa produkcja Blancmange? Na pewno brzmienie jest unowocześnione. Przeciwnie niż na najnowszej płycie Duran Duran, nie jest to powrót do klimatu z pierwszej połowy lat 80., ale próba kontynuacji własnej twórczości zatrzymanej w 1985 roku. Czy udana? Mam do tego bardzo ambiwalentny stosunek. Na pewno płyta nie porywa. Tutaj nie słychać 80’s. Z drugiej strony jeśli porówna się ją ze wspomnianymi już Junior Boys to Blancmange nie ma czego się wstydzić. Jednak wątpię, żeby Brytyjczycy przekonali do siebie młodzież. Ta będzie wolała „swoich”. Czy nowa muzyka Blancmange może przekonać „starszą młodzież”? To chyba bardzo indywidualna sprawa. Spotkałem się z entuzjastycznymi ocenami „Blanc Burn”. Mnie płyta podoba się bardzo umiarkowanie. Denerwujące jest użycie vocodera. Niestety, ale kojarzy mi się to zawsze z Cher. Rozumiem, gdyby był w tym jakiś głębszy zamysł artystyczny, ale ja go nie widzę. Zabieg z vocoderem raczej wygląda mi tak: „użyjmy od czasu do czasu vocodera. Będzie fajnie”. Niestety, ale nie jest fajnie. Przekonujący jest numer „Drive Me”, w którym czuć ducha 80’s, ale nie brzmi jak ramotka. Niezrozumiała jest próba kopiowania Kraftwerk w utworze pt. „Radio Therapy”. Klimat Yello czuć w „Don’t Forget Your Teeth”. Numer „Don’t Let These Days” brzmi trochę jak future pop w stylu Assemblage 23. No i właśnie. Nowa produkcja Blancmange może spodobać się fanom 80’s, którzy współcześnie odpłynęli w kierunku future popu. Bo „Blanc Burn” nie ma klimatu 80’s, ale z drugiej strony brzmi archaicznie. Tylko to jest archaizm raczej w stylu lat 90..

Czy „Blanc Burn” to dobra płyta? Jestem nieco skonfundowany. Nie do końca wiem jak ocenić nowy Blancmange. Jak na rok 2011, nie spełnia moich oczekiwań. Nie jest to ani nowoczesna elektronika, ani dobra muzyka synth popowa nawiązująca do 80’s. Płyta podoba mi się w stopniu bardzo średnim. Nie mam ochoty do niej wracać a kolejne próby powrotu nie kończą się entuzjastyczną weryfikacją oceny albumu. Z drugiej strony nie jest to ewidentnie zła muzyka. Może jeszcze kiedyś odkryję w niej coś, co teraz mi umyka? [5.5/10]

Andrzej Korasiewicz
16.09.2011

100 polskich płyt wszechczasów – lista osobista

100 polskich płyt wszechczasów – lista osobista

Choć polska muzyka rozrywkowa to głównie mniej lub bardziej udolne naśladownictwo trendów światowych, to na szczęscie jest co najmniej kilka pozycji ze wszech miar godnych uwagi, nawet biorąc pod uwagę standardy ogólnoświatowe. Mnie udało się ułożyć listę aż stu wartościowych płyt polskiego rocka, jazzu i muzyki elektronicznej. Może nie wszystkie pozycje rzeczywiście wygrywają rywalizację w swoim gatunku z odpowiednikami światowymi, ale przynajmniej trzymają poziom a ja zwyczajnie lubię ich słuchać. Jakimi kryteriami kierowałem się? Przede wszystkim jestem otwarty na wszystkie rodzaje i gatunki szeroko rozumianej muzyki rozrywkowej. Nigdy nie zamykałem się w jednym gatunku i dlatego w tym zestawieniu są reprezentanci wszystkich styli – od rocka, przez jazz po muzykę elektroniczną. Style te zostały oczywiście przefiltrowane przez moje gusta. Dlatego przedstawicieli jednej stylistyki jest więcej a innych mniej. Efektem końcowym jest poniższa lista.

Jeszcze kilka słów „wytłumaczenia”. Mimo że nie słucham i nie lubię (a wręcz nie szanuję) hip hopu, to w „setce” umieściłem dwie pozycje z tego kręgu – Kaliber 44 i Paktofonikę. I to wcale nie dlatego, że chciałem przypodobać się komuś, ale muzyka zawarta na tych albumach jest na tyle „zakwaszona”, że wymyka się z wąsko rozumianego hip hopu, ocierając o „trip hop” i elektronikę. No i naprawdę jest dobra. W „setce” brakuje też wielu płyt z kręgu metalu i ciężkiego rocka, bo zwyczajnie to nie jest lista najlepszych płyt metalowych ;). Ale „Kawaleria szatana” Turbo znalazła się wysoko, bo to płyta rzeczywiście przełomowa w polskim rocku.

Nie muszę dodawać, że jest to zestawienie subiektywne, że poszczególne pozycje przestawiałem między sobą wiele razy w poszukiwania „ideału”. I że następnego dnia ta „setka” pewnie wyglądałaby nieco inaczej. Bo ocena poszczególnych płyt zmienia się niemal każdego dnia. Ale jednak ranking wydaje mi się dosyć dobrze zobiektywizowanym przedstawieniem moich ulubionych płyt szeroko rozumianej polskiej muzyki rozrywkowej.

1. Aya Rl – Aya Rl (1986)

2. Klaus Mitffoch – Klaus Mitffoch (1984)
3. Republika – Nowe sytuacje (1983)
4. Krzysztof Komeda – Astigmatic (1966)
5. Maanam – Nocny patrol (1983)
6. Brygada Kryzys – Brygada Kryzys (1982)
7. Siekiera – Nowa Aleksandria (1986)
8. SBB – SBB (1974)
9. Tomasz Stańko Quintet – Music For K. (1970)
10. Armia – Legenda (1991)
11. Lech Janerka – Historia podwodna (1986)
12. Ścianka – Statek kosmiczny (1998)
13. Lenny Valentino – Uwaga! Jedzie Trawmaj (2001)
14. Marek Grechuta & Anawa – Korowód (1971)
15. Dezerter – Underground Out Of Poland (1987)
16. Myslovitz – Miłość w czasach popkultury (1999)
17. Porter Band – Helicopters (1980)
18. Oddział Zamknięty – Oddział Zamknięty (1983)
19. Turbo – Kawaleria szatana (1987)
20. Kult – Spokojnie (1988)

21. Rendez Vous – Rendez Vous (1987)
22. SBB – Nowy horyzont (1975)
23. Tomasz Stańko Quintet – Purple Sun (1973)
24. Klan – Mrowisko (1971)
25. Republika – Nieustanne tango (1984)
26. TSA – Live (1982)
27. Breakout – Blues (1971)
28. Czesław Niemen – Niemen Aerolit (1975)
29. Hedone – Werk (1994)
30. Kobong – Kobong (1995)

31. Budka Suflera – Cień wielkiej góry (1975)
32. Lech Janerka – Fiu Fiu (2002)
33. Lady Pank – Lady Pank (1983)
34. Maanam – Maanam (1981)
35. Agressiva 69 – Hammer By The Gods (1994)
36. Hey – Fire (1993)
37. Apteka – Menda (1995)
38. Voo Voo – Sno-powiązałka (1987)
39. TSA – Heavy metal world (1983)
40. Fading Colours – I’m Scared of… (1998)

41. SBB – Ze słowem biegnę do ciebie (1977)
42. Obywatel G.C. – Tak tak (1988)
43. Riverside – Out of Myself (2004)
44. Collage – Moonshine (1994)
45. Lombard – Szara maść (1984)
46. Kombi – Nowy rozdział (1984)
47. Budka Suflera – Czas czekania, czas olśnienia (1984)
48. Lao Che – Prąd Stały/Prąd Zmienny (2010)
49. Skaldowie – Krywań, Krywań (1972)
50. Hey – Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy! (2009)

51. Kult – Kult (1987)
52. Proletaryat – Proletaryat 2 (1991)
53. 1984 – Specjalny rodzaj kontrastu (1988/2003)
54. Perfect – Perfect (1981)
55. Skalpel – Skalpel (2004)
56. Something Like Elvis – Cigarette Smoke Phantom (2002)
57. Tilt – Tilt (1988)
58. Renata Przemyk – Hormon (1999)
59. Myslovitz – Korova Milky Bar (2002)
60. Pink Freud – Sorry Music Polska (2003)

61. Creation Of Death – Purify Your Soul (1991)
62. Ścianka – Białe wakacje (2002)
63. Marek Biliński – E=mc2 (1984)
64. Kombajn Do Zbierania Kur Po Wioskach – Ósme piętro (2005)
65. KSU – Pod prąd (1988)
66. Ewa Braun – Stereo (2002)
67. Aurora – Międzynarodówka (1988/2004)
68. Undish – Letters From The Earth (1999)
69. Obywatel G.C. – Obywatel G.C. (1986)
70. Bielizna – Taniec lekkich goryli (1989)

71. Tomasz Stańko – Litania (1997)
72. Lech Janerka – Ur (1991)
73. Republika – Masakra (1998)
74. Houk – Generation X (1995)
75. Hey – [sic!] (2001)
76. Nosowska – UniSexBlues (2007)
77. Breakout – Na drugim brzego tęczy (1969)
78. Czesław Niemen – Enigmatic (1969)
79. Maanam – Mental Cut (1984)
80. Pornografia – 1989-1990 (1991)

81. Closterkeller – Purple (1990)
82. Tomasz Stańko – Suspended Night (2004)
83. Perfect – Live (1983)
84. Urszula i Budka Suflera – Malinowy król (1985)
85. Pink Freud – Punk Freud (2007)
86. Gardenia – Gardenia (1988)
87. One Million Bulgarians – Pierwsza płyta (1987/2004)
88. Lech Janerka – Dobranoc (1997)
89. Acid Drinkers – Infernal Connection (1994)
90. Kaliber 44 – W 63 minuty dookoła świata (1998)

91. Paktofonika – Kinematografia (2000)
92. Trumpets & Drums – Buy & Die! (1990)
93. Czesław Niemen – Terra Deflorata (1989)
94. Michal Urbaniak’s Fusion – Atma (1974)
95. Sztywny Pal Azji – Europa i Azja (1987)
96. Kobranocka – Sztuka jest skarpetką kulawego (1987)
97. Blitzkrieg – Holy War (1991)
98. Pati Yang – Silent Treatment (2005)
99. Indukti – S.U.S.A.R. (2004)
100. Rezerwat – Rezerwat (1984)

Andrzej Korasiewicz
10.09.2011

100 płyt przełomu wieków 1990-2010 – lista osobista

100 płyt przełomu wieków 1990-2010 – lista osobista

Ostatnie dwie dekady w muzyce, to czas doskonałych produkcji płytowych, epigonów artystycznych oraz przede wszystkim totalnego chaosu stylistycznego. We współczesnej muzyce rozrywkowej, która narodziła się wraz z powstaniem rock and rolla w latach 50., wszystko zostało już powiedziane w latach 60., 70. i 80. Twórcom tworzącym później przyszło więc rozwijanie wcześniejszych pomysłów, mieszanie styli i udoskonalanie brzmienia.

Lata 90. to wprawdzie rozwój również dwóch nowych gatunków – rap/hip hop i techno, ale te interesują mnie znacznie mniej. Zresztą oba gatunki narodziły się w latach 80. a lata 90. przyniosły jedynie ich rozkwit. Co mnie zresztą niekoniecznie cieszy. Zwłaszcza słabo toleruję rap/hip hop, dlatego w moim podsumowaniu nie znajdziecie żadnej płyty z tego gatunku (z wyjątkiem płyty… Milesa Davisa, który pod koniec życia eksperymentował z hip hopem). Znacznie ciekawsza jest już scena techno. Poza typową łupanką techno, w powiązaniu z tą sceną, rozwinęła się bardzo interesująca scena muzyki elektronicznej – posttechno, IDM.

Bardzo interesująca stylistyka narodziła się w Bristolu. Styl ochrzczony mianem „trip hopu” przyniósł świetne płyty Portishead, Massive Attack czy Tricky’ego. Z tego nurtu wywodzi się też Archive, który stopniowo wyewoluował w stronę „pinkfloydowego” monumentalizmu.

Lata 90. zaczęły się od szaleństwa pt. „grunge”, ale stały właśnie pod znakiem rozwoju muzyki elektronicznej. Jednak już pod koniec lat 90. odkryto wszystko, co można było w tej muzyce odkryć (zasługa takich wykonawców jak Autechre, Aphex Twin, Jan Jelinek) i zaczęło się postmodernistyczne mieszanie wszystkiego ze wszystkim.

W latach 90. niektórzy myśleli nawet, że rock całkiem się skończył i cała muzyka rozrywkowa będzie stała pod znakiem elektroniki. Rozpoczęły się poszukiwania tego, co może być po rocku, ale stosując rockową wrażliwość. Takim torem szli twórcy post rocka – Tortoise, Isotope 217, Mogwai. Ale przecież to też nic nowego. Tego typu poszukiwania można odnaleźć już w latach 60. i 70. u twórców zaliczanych do kraut rocka czy w schyłkowym okresie twórczości, rozpoczynającego od synth popu, Talk Talk.

Pierwsza dekada XXI wieku to bolesna przeciętność i powroty do przeszłości. Modne stały się lata 80., ale nawet najciekawsi twórcy (Interpol, Editors, Junior Boys, Of Montreal, Animal Collective) to jedynie epigoni, kompilatorzy i odkrywcy tego, co już dawno zostało odkryte. Nie ma jednak co narzekać. Niektóre płyty naprawde są fajne, świeżo podane a poszczególne kompozycje całkiem zgrabne. No i brzmienie. Współczesne brzmienie nowych produkcji jest naprawdę świetne. Czasami nawet za świetne, bo niektóre zespoły starają się celowo przybrudzić swoją sterylnie doskonałą produkcję.

Niestety, patrząc z lotu ptaka na minione dwudziestolecie, nie znajdziemy tutaj takich petard płytowych jak w trzech wcześniejszych dekadach. To oczywiście moje subiektywne odczucie. I takie jest też zestawienie, które przygotowałem – subiektywne. Fakt, że na pierwszym miejscu umieściłem „Violator” Depeche Mode świadczy według mnie o słabości minionego dwudziestolecia. Nie jest to moim zdaniem najlepsza płyta Depeche Mode, a jednak uznałem ją za najlepszą w dwudziestoleciu.

Na koniec jeszcze wyjaśnienie dlaczego 100 płyt dwudziestolecia, a nie 100 płyt lat 90. i 100 pierwszej dekady XXI wieku lub 200 płyt dwudziestolecia. I dlaczego jest to lista „100 płyt” a nie „100 najlepszych płyt”.  To znowu moje subiektywne podejście do sprawy. Moim zdaniem dwie minione dekady nie zasługują na to, żeby je potraktować osobno, bo niczym szczególnym nie wyróżniają się (zwłaszcza dotyczy to minionej dekady). Z jednej strony ukazała się cała masa płyt, ale z drugiej strony naprawdę mało płyt wyjątkowych. Początkowo planowałem ułożyć właśnie zestawienie 200 płyt dwudziestolecia. W ciągu pół godziny wypisałem grubo ponad 200 płyt i w tej samej chwili stwierdziłem, że przynajmniej bez połowy z nich mogę spokojnie żyć. Nie ma więc sensu, żebym silił się na wypisywanie listy 200 płyt, skoro nawet ułożona „setka” nie jest jakoś szczególnie wybitna biorąc pod uwagę wcześniejsze dekady.

A dlaczego „100 płyt” a nie „100 najlepszych płyt”? Moim zdaniem nie da się ułożyć obiektywnej ani nawet „zobiektywizowanej” listy najlepszych płyt ani lat 90., ani 00., ani minionego dwudziestolecia. Muzyka rozrywkowa stylistycznie została tak poszatkowana, że w ramach każdego stylu istnieje kilkaset niezłych płyt, z których można ułożyć osobne zestawienie biorąc pod uwagę jedną stylistykę. Czym się więc kierowałem? Oczywiście własnym gustem i własnym uchem ukształtowanym muzycznie w latach 80. głównie na muzyce lat 80. i lat 70.

1. Depeche Mode – Violator (1990)

 
2. The Young Gods – Only Heaven (1995)
3. Swans – Soundtracks for the Blind (1996)
4. The Cure – Blooodflowers (2000)
5. Gary Numan – Pure (2000)
6. Nirvana – Nevermind (1991)
7. The Legendary Pink Dots – Maria Dimension (1991)
8. Smashing Pumpkins – Siamese Dream (1993)
9. Portishead – Dummy (1994)
10. The Sisters Of Mercy – Vision Thing (1990)
11. Tricky – Maxinquaye (1995)
12. Fields Of The Nephilim – Elizium (1990)
13. The Young Gods – TV Sky (1992)
14. Boards Of Canada – Music Has the Right to Children (1998)
15. Armia – Legenda (1991)
16. Archive – You Look All The Same To Me (2002)
17. New Order – Get Ready (2001)
18. Suede – Suede (1993)
19. Mercury Rev – Deserter’s Songs (1998)
20. Depeche Mode – Songs of Faith And Devotion (1993)

21. Roger Waters – Amused To Death (1992)
22. Pink Floyd – The Division Bell (1994)
23. Peter Gabriel – Up (2002)
24. Lacrimosa – Elodia (1999)
25. Air – Moon Safari (1998)
26. Gary Numan – Exile (1997)
27. Richard Wright – Broken China (1996)
28. Junior Boys – Last Exit (2004)
29. Dead Can Dance – Spiritchaser (1996)
30. British Sea Power – The Decline Of British Sea Power (2003)

31. My Bloody Valentine – Loveless (1991)
32. Front 242 – Tyranny (For You) (1991)
33. VNV Nation – Futureperfect (2002)
34. Nitzer Ebb – Showtime (1990)
35. R.E.M. – Automatic For The People (1992)
36. Autechre – Incunabula (1993)
37. Miles Davis – Doo-Bop (1991)
38. Metallica – Metallica (1991)
39. The Nefilim – Zoon (1996)
40. Depeche Mode – Ultra (1997)

41. Wilco – Yankee Hotel Foxtrot (2002)
42. Massive Attack – Mezzanine (1998)
43. Modest Mouse – The Moon & Antarctica (2000)
44. The Flaming Lips – Embryonic (2009)
45. Swans – The Great Annihilator (1995)
46. Talk Talk – Laughing Stock (1991)
47. The The – NakedSelf (1999)
48. Depeche Mode – Playing The Angel (2005)
49. Broken Social Scene – You Forgot It In People (2002)
50. Muse – The Resistance (2009)

51. Kate Bush – The Red Shoes (1993)
52. Of Montreal – Hissing Fauna, Are You The Destroyer? (2007)
53. Peter Murphy – Deep (1990)
54. Blur – Think Tank (2003)
55. The White Stripes – Elephant (2003)
56. Michael Gira – Drainland (1995)
57. Covenant – United States of Mind (2000)
58. Morrissey – You Are the Quarry (2004)
59. Franz Ferdinand – Franz Ferdinand (2004)
60. Air – 10 000 Hz Legend (2001)

61. Avey Tare & Panda Bear – Spirit They’re Gone, Spirit They’ve Vanished (2000)
62. Blonde Redhead – La Mia Vita Violenta (1995)
63. Interpol – Turn On The Bright Lights (2002)
64. Deine Lakaien – Kasmodiah (1999)
65. Robert Wyatt – Cuckooland (2003)
66. Radiohead – OK Computer (1997)
67. The New Pornographers – Mass Romantic (2000)
68. Lustmord – Heresy (1990)
69. Nick Cave And The Bad Seeds – The Boatman’s Call (1997)
70. Muse – Absolution (2003)

71. Tom Waits – Orphans: Brawlers, Bawlers & Bastards (2006)
72. Faith No More – Angel Dust (1992)
73. Dave Gahan – Hourglass (2007)
74. David Bowie – Outside (1995)
75. Björk – Homogenic (1997)
76. PJ Harvey – To Bring You My Love (1995)
77. Daft Punk – Discovery (2001)
78. Pixies – Bossanova (1990)
79. The White Stripes – Get Behind Me Satan (2005)
80. Ride – Nowhere (1990)

81. Lenny Valentino – Uwaga! Jedzie Trawmaj (2001)
82. Coil – Musick to Play in the Dark Vol. 2 (2000)
83. U2 – Achtung Baby (1991)
84. Cut Copy – Bright Like Neon Love (2004)
85. Editors – In This Light and on This Evening (2009)
86. Morphine – Cure For Pain (1993)
87. Bloc Party – Silent Alarm (2005)
88. Lech Janerka – Fiu Fiu (2002)
89. Republika – Masakra (1998)
90. Kyuss – Blues for the Red Sun (1992)

91. Alien Sex Fiend – Curse (1990)
92. Pearl Jam – Ten (1991)
93. Rush – Counterparts (1993)
94. The White Stripes – Icky Thump (2007)
95. Nirvana – Unplugged in N.Y. (1994)
96. Pet Shop Boys – Behaviour (1990)
97. Myslovitz – Miłość w czasach popkultury (1999)
98. Sepultura – Roots (1996)
99. Nick Cave And The Bad Seeds – Murder Ballads (1996)
100. The Prodigy – Music For The Jilted Generation (1994)

Andrzej Korasiewicz
03.09.2011