The Young Gods – szwajcarscy klasycy (post)industrialu

The Young Gods to szwajcarska grupa, która powstała w 1985 roku we Fryburgu. Debiutowała w 1987 roku singlem„Did you Miss Me?”, który poprzedził wydanie nakładem niezależnej wytwórni Organik Rec. pierwszej płyty. Album pt. „The Young Gods” stał się prawdziwym objawieniem. Oto jak pisał o nim w 1988 roku na łamach „Magazynu Muzycznego”  Przemysław Mroczek : „Jak tu recenzować płytę, która przez dziennikarzy Melody Maker uznana została albumem 1987 roku?[…]Muzyka The Young Gods to właśnie samplery, a także głos i akustyczna perkusja. Czy muzycy szwajcarskiego tria są nowatorami ? Nie! Oni zastosowali samplery w niespotykanej dotąd skali. Słuchając albumu nie sposób przyporządkować poszczególnych dźwięków czemukolwiek znanemu. Nawet „metalowa” gitara w utworze „Feu” wcale nie jest gitarą. […] Wydawać się może, że tworzenie muzyki na komputery nie wymaga wyobraźni. Nic bardziej błędnego. Potrzeba dużej wyobraźni, aby przekazać ją maszynie, która rozróżni tylko zera i jedynki”.

Muzycy Young Gods uchodzili za jeden z pierwszych zespołów, który całą muzykę tworzył wyłącznie za pomocą samplerów. Dodatkowym charakterystycznym elementem twórczości TYG było to, że muzycy wykonywali  swoje kompozycje po francusku. Klimat muzyki TYG był niesamowity i zespół na przełomie lat 80/90 cieszył się wręcz kultową popularnością w kręgach niezależnych. Zespół wystąpił w 1990 roku na koncercie we Wrocławiu a także w 1992 roku brał udział w katowickim festiwalu „Odjazdy”. Później przyjeżdżał do Polski jeszcze kilkakrotnie. Druga płyta TYG , wydana w 1989 roku, „L’eau rouge” ukazała się już nakładem słynnej wytwórni belgijskiej Play It Again Sam (PIAS). Repertuar był podobny do pierwszej, ale album został uznany za „dojrzalszy”.

Następną pozycją w dyskografii TYG była płyta z przeróbkami utworów Kurta Weilla. Zespół w 1989 roku dostał propozycję nagrania utworów Weila od organizatorów festiwalu poświęconego jego twórczości. Efektem tego był album „Play Kurt Weill” wydany w 1991 roku. W 1992 roku ukazała się trzecia regularna płyta TYG – „TV Sky”. Na fali popularności grunge’u i muzyki gitarowej Szwajcarzy zastosowali niemal kakofonię gitar elektrycznych nadając muzyce bardziej rockowego charakteru. Podobne przeobrażenie, z zespołu wykorzystującego wyłącznie elektronikę w grupę grającą rock industrialny, było udziałem np. Ministry. Wielu starym fanom The Young Gods nowe oblicze i brzmienie grupy nie odpowiadało. Zespół zdobył jednak duże uznanie wśród publiczności rockowej i mainstreamowych krytyków. Muzykę grupy przyrównywano wtedy do dokonań wspomnianego Ministry. Zespół wyruszył w trasę koncertową promującą płytę „TV Sky”. Efektem był album koncertowy pt. „Live Sky Tour” wydany w 1993 roku.

W 1995 roku grupa wydała album „Only Heaven”, który wzbudził skrajne oceny. U jednych zachwyt, inni uważali, że zespół zagubił się  i nie do końca wiedział  jaką pójść drogą. Wszyscy spodziewali się kolejnej płyty rockowej, tymczasem TYG postanowili pójść z duchem czasu. Po fali grunge’u na popularności zyskiwało techno i gatunki pokrewne. Szybki rozwój w latach 90. przeżywało także electro-EBM. Znalazło to swoje odbicie na „Only Heaven”. Już wydana w 1995 roku epka z remiksami utworu „Kissing the Sun” wskazywała na nowy kierunek rozwoju Szwajcarów. Remiksy zaprezentowali m.in. Sascha z KMFDM oraz klasyk muzyki elektronicznej – Meat Beat Manifesto. W istocie „Only Heaven” to koncept album z 16 minutowym utworem „Moon Revolution” na czele.

Po wydaniu „Only Heaven” The Young Gods zamilkli na dłużej a w między czasie ukazała się na rynku eksperymentalna płyta „Heaven Deconstruction”, która była projektem muzyków TYG ale w niewielkim stopniu przypominała dotychczasowe dokonania TYG. Nie była to płyta zła, ale inna – bardziej ambientowa. Niektórzy wręcz uważają ją za jedną z ciekawszych w dorobku Szwajcarów. Kolejną pozycją była wydana w 2000 r. „Second Nature”. Album przyniósł dziesięć kompozycji, w których Szwajcarzy wracali do muzyki rytmicznej, niemal transowej. Pierwsza, dynamiczna część płyty płynnie przechodzi w część bardziej „ambientową” i klimatyczną.  „Second Nature” znowu spotkała się z różnym przyjęciem. Zarzucano jej zbytnie odejście od rocka. Po „Second Nature” grupa ponownie zrobiła sobie przerwę od nagrywania premierowej muzyki. Tym razem na siedem lat. W tym czasie ukazała się kolejna płyta eksperymentalna pt. „Music for Artificial Clouds” (2004), składanka „XXY” (2005) oraz koncertowa „Live Noumatrouff 1997” (2001).

The Young Gods triumfalnie powrócili w 2007 roku z materiałem pt. „Super Ready / Fragmente”, który był powrotem do klasycznego brzmienia TYG. Tym razem płyta spotkała się z zarzutami wtórności i samokopiowania. Jednak fani czekali właśnie na stare brzmienie, więc muzycy poszli za ciosem wydając w kolejnym roku płytę z akustycznymi wersjami koncertowymi swoich najbardziej znanych utworów pt. „Knock On Wood – The Acoustic Sessions” (2008). W 2010 roku ukazał się kolejny materiał premierowy pt. „Everybody Knows”, który był kontynuacją klasycznego brzmienia TYG. Muzycy ruszyli w trasę koncertową, by po kilku latach ogłosić zakończenie działalności. Na szczęście The Young Gods nie jest jeszcze zamkniętym rozdziałem. Zespół pod koniec 2018 roku opublikował nowe nagranie i zapowiedział wydanie nowej płyty w 2019 roku.

Andrzej Korasiewicz

Dyskografia:

1987 The Young Gods 
1989 L’eau Rouge
1991 Play Kurt Weill
1992 TV Sky
1993 Live Sky Tour
1995 Only Heaven
1996 Heaven Deconstruction 
2000 Second Nature
2001 Live Noumatrouff 1997
2004 Music for Artificial Clouds
2005 XXY 
2007 Super Ready / Fragmente
2008 Knock On Wood – The Acoustic Sessions
2010 Everybody Knows

Podsumowanie płytowe 2017 roku

Zbliża się koniec roku 2018 a ja chciałem podzielić się swoim zaległym podsumowaniem za rok 2017. Ukazało się wtedy sporo płyt ważnych dla mnie wykonawców – Depeche Mode, OMD, Clan of Xymox, Gary Numan, U2. Ich jakość była różnorodna. Nowy Depeche Mode jest dla mnie jednak pewnym rozczarowaniem dlatego w podsumowaniu zwycięża OMD, ale jako że i tak kocham Depeche Mode, „Spirit” jest na drugim miejscu :). Po pierwszym przesłuchaniu rozczarowująca była też nowa propozycja Gary Numana, bliźniaczo podobna do poprzedniej płyty. Jednak wraz z kolejnym odsłuchem przekonywałem się do „Savage: Songs From A Broken World” i ostatecznie umieściłem płytę w swojej dziesiątce. Niezłą płytę wydał Roger Waters, choć jego odjazd polityczny jest męczący. Wbrew powszechnej krytyce całkiem przyzwoita jest też moim zdaniem nowa propozycja U2.

Bardzo przyjemnym zaskoczeniem jest też Alison Moyet z albumem „Other”, na której artystka powraca do brzmień 80’s. Na dobrym poziomie i w znanym klimacie dark wave jest kolejna płyta Clan of Xymox. Dużą radość przyniosło mi wysłuchanie nowej propozycji Neila Arthura, który wrócił kilka lat temu do szyldu Blancmange i co roku wydaje masę nowej muzyki. Tym razem na „Unfurnished Rooms” udało mu się powrócić do brzmienia, które ten dawny duet prezentował w latach 80. Warta odnotowania jest też płyta dinozaurów ze Sparks. Amerykański duet działający od początku lat 70. jest mało znany w Polsce a miał wpływ chociażby na muzyków Depeche Mode zanim DM się narodził. Sparks to prawdziwy kameleon popu i rocka, który zmieniał się stylistycznie wraz ze zmnieniającymi się modami. Panowie po siedemdziesiątce zaprezentowali na „Hippopotamus” kawałek wartego polecenia inteligentnego popu.

Ogólnie jednak rok 2017 nie był zachwycający. Dlatego udało mi się ułożyć jedynie top 80 moich płyt, zamiast zwyczajowego top 100.

1. Orchestral Manoeuvres in the Dark – The Punishment Of Luxury (8/10)
2. Depeche Mode – Spirit (7.5/10)
3. Blancmange – Unfurnished Rooms (7.5/10)
4. Clan of Xymox – Days Of Black (7.5/10)
5. Gary Numan – Savage: Songs From A Broken World (7/10)
6. Steven Wilson – To The Bone (7/10)
7. U2 – Songs of Experience (7/10)
8. Alison Moyet – Other (7/10)
9. Sparks – Hippopotamus (7/10)
10. Roger Waters – Is This the Life We Really Want? (7/10)

11. Deep Purple – Infinite (7/10)
12. Hurts – Desire (7/10)
13. Queens of the Stone Age – Villains (7/10)
14. The War On Drugs – Deeper Understanding (7/10)
15. Broken Social Scene – Hug of Thunder (7/10)
16. The New Pornographers – Whiteout Conditions (7/10)
17. Alphaville – Strange Attractor (7/10)
18. British Sea Power – Let The Dancers Inherit The Party (7/10)
19. Lunatic Soul – Fractured (7/10)
20. Erasure – World Be Gone (7/10)

21. Lacrimosa – Testimonium (7/10)
22. LCD Soundsystem – American Dream (7/10)
23. Ulver – The Assassination Of Julius Caesar (7/10)
24. Jacaszek, Budzyński – Legenda (7/10)
25. The Jesus and Mary Chain – Damage and Joy (7/10)
26. Cut Copy – Haiku From Zero (6.5/10)
27. Null+Void – Cryosleep (6.5/10)
28. The Church – Man Woman Life Death Infinity (6.5/10)
29. Rusty Egan – Welcome To The Dancefloor (6.5/10)
30. Midge Ure – Orchestated (6.5/10)

31. Morrissey – Low In High School (7/10)
32. Laibach – Also Sprach Zarathustra (6.5/10)
33. Foo Fighters – Concrete and Gold (6.5/10)
34. Mike Oldfield – Return To Ommadawn (6.5/10)
35. Noel Gallagher’s High Flying Birds – Who Built The Moon? (6.5/10)
36. Liam Gallagher – As You Were (6.5/10)
37. Kasabian – For Crying Out Loud (6.5/10)
38. Blondie – Pollinator (6.5/10)
39. The Killers – Wonderful Wonderful (6.5/10)
40. The National – Sleep Well Beast (6.5/10)

41. A-ha – MTV Unlpugged Summer Solstice (6.5/10)
42. Dan Auerbach – Waiting on a Song (6/10)
43. Real Estate – In Mind (6.5/10)
45. Royal Blood – How Did We Get So Dark? (6.5/10)
46. ADULT. – Detroit House Guests (6.5/10)
47. Goldfrapp – Silver Eye (6.5/10)
48. The xx – I See You (6.5/10)
49. Procol Harum – Novum (6.5/10)
50. Steve Hackett – The Night Siren (6.5/10)

51. Styx – The Mission (6.5/10)
52. Voo Voo – 7 (6.5/10)
53. Jamiroquai – Automaton (6.5/10)
54. Arcade Fire – Everything Now (6/10)
55. Wire – Silver/Lead (6/10)
56. Blackfield – Blackfield V (6/10)
57. Slowdive – Slowdive (6/10)
58. Closterkeller – Viridian (6/10)
59. Primus – The Desaturating Seven (6/10)
60. Mike & The Mechanics – Let Me Fly (6/10)

61. Black Star Riders – Heavy Fire (6/10)
62. Mark Lanegan – Gargoyle (6/10)
63. The Flaming Lips – Oczy Mlody (6/10)
64. Chris Rea – Road Songs for Lovers (6/10)
65. Beck – Colors (6/10)
66. Bjork – Utopia (6/10)
67. Robert Plant – Carry Fire (6/10)
68. John Foxx And The Maths – The Machine (6/10)
69. Tori Amos – Native Invader (6/10)
70. Accept – The Rise Of Chaos (6/10)

71. Elbow – Little Fictions (6/10)
72. The Darkness – Pinewood Smile (6/10)
73. Rendez Vous – Raz dane (6/10)
74. The Waterboys – Out of All This Blue (6/10)
75. Lana Del Rey – Lust for Life (6/10)
76. Gorillaz – Humanz (6/10)
77. Europe – Walk The Earth (6/10)
78. Godflesh – Post Self (6/10)
79. Grandaddy – Last Place (6/10)
80. Alice Cooper – Paranormal (6/10)