Eurythmics – długa droga do sukcesu

Postaram się przybliżyć sylwetkę Annie Lennox i Davida Stewarta, którzy największy sukces odnieśli jako Eurythmics. Zanim to się jednak stało, przez kilka lat szukali swojego miejsca w show-biznesie. Zaczynali już w połowie lat 70. jako The Catch a następnie nagrali 3 albumy jako The Tourists. Najbliżej sukcesu The Tourists byli na drugiej płycie pt. „Reality Effect” wydanej w 1979 roku. Pochodzi z niej m.in. utwór „I Only Want to Be with You” – cover nagrania Dusty Springfield, który zaistniał na brytyjskiej liście przebojów, ale grupa nie odniosła dużego sukcesu, co spowodowało rozpad The Tourists w 1980 roku. Lennox i Stewart byli jednak zdeterminowani by osiągnąć sukces i w końcu dopięli swego.

Po rozpadzie The Tourists założyli grupę Eurythmics, która jednak początkowo również nie mogła się przebić. Pierwsza płyta „In The Garden” z 1981 roku przeszła bez echa. Dopiero wydany pod koniec 1982 roku singiel „Love Is a Stranger” a przede wszystkim następny singiel z 1983 roku „Sweet Dreams (Are Made of This)” spowodowały, że kariera duetu nabrała tempa. Sukces odniosły też longplaye „Sweet Dreams (Are Made of This)” i „Touch” – obie wydane w 1983 roku. Grupa wpisywała się na nich w nurt syntezatorowego popu, choć od początku wprowadzała też elementy innych brzmień. Od płyty „Be Yourself Tonight” z 1985 roku brzmienie Eurythmics jednak coraz bardziej ewoluowało w stronę muzyki środka z elementami popu czy soulu. To z niej pochodził inny wielki przebój grupy pt. „There Must Be An Angel (Playing With My Heart)”.

Do końca lat 80. Eurythmics wydał jeszcze trzy albumy – „Revenge” (1986), „Savage” (1987), „We Too Are One” (1989), na których duet poszukiwał swojego miejsca na rynku muzycznym.  Już w czasie nagrywania tej ostatniej płyty jednak w zespole nie działo się najlepiej. David Stewart nagrał utwór „Lily Was Here” z Candy Dulfer, który okazał się sporym sukcesem a także założył zespół The Spiritual Cowboys oraz wydał z nim w 1990 roku płytę „Dave Stewart & Spiritual Cowboys”. Duet Eurythmics wydawało się, że przeszedł do historii. Bo nie próżnowała też Annie Lennox. Już w 1988 roku nagrała w duecie z Al Greenem cover piosenki „Put a Little Love in Your Heart” z 1968 roku. W roku 1992 wydała też swoją pierwszą płytę solową „Diva”, z której pochodzą dwa przeboje „Walking On Broken Glass” i „Why”.

Solową karierę kontynuował też David Stewart. W 1991 roku wydał drugą płytę z The Spiritual Cowboys pt. „Honest” a w 1994 już tylko pod własnym nazwiskiem płytę „Greetings from the Gutter”. Umiarkowane zainteresowanie publiczności wzbudziły dwa utwory z nich pochodzące: „Mr. Reed” z albumu „Honest” oraz „Heart of Stone” z „Greetings from the Gutter”.

Niewątpliwie większy sukces solo odniosła Annie Lennox, co nie może nikogo dziwić. Wokalista w zespole zawsze jest bardziej zauważalny dla publiczności i przez pryzmat wokalisty postrzegany jest cały zespół. Po sukcesie płyty „Diva”, Annie Lennox nagrała w 1993 roku na potrzeby filmu „Drakula” w reżyserii Francisa Forda Coppoli utwór „Love Song for a Vampire”, który dotarł do trzeciego miejsca brytyjskiej listy singli. Notabene całą ścieżkę dźwiękową do filmu stworzył Wojciech Kilar. W 1995 roku Lennox wydała drugą solową płytę pt. „Medusa”, która przyniosła jej największy hit „No More I Love You’s”, który dotarł do drugiego miejsca listy najlepiej sprzedających się singli w Zjednoczonym Królestwie.

Pod koniec lat 90. Lennox i Stewart najwyraźniej znudzili się nieco karierami solowymi, ponieważ w 1999 roku po dziesięciu latach przerwy wydali nowy album Eurythimcs pt. „Peace”. Płyta, choć wzbudziła zainteresowanie, jednak nie przywróciła grupie pozycji, którą zajmowała w połowie lat 80. Album przyniósł jeden umiarkowany przebój „I Saved the World Today” i to był ostatni akt twórczości grupy. Lennox i Stewart zagrali jeszcze wspólnie kilka koncertów, w 2005 roku ukazała się składanka grupy z ostatnimi dwoma premierowymi utworami, ale to był już koniec i nic nie wskazuje na to, żeby Eurythmics miało kiedyś powrócić. Annie Lennox wydaje co kilka lat premierowy materiał solowy. Jeszcze rzadziej nagrywa David Stewart.

Andrzej Korasiewicz

22.05.2020

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *