Moje podsumowanie muzyczne 2020 roku

Rok 2020 przyniósł wiele ciekawych płyt, choć nie nastąpiło dzięki nim jakieś muzyczne trzęsienie ziemi. Pierwszą pozycję, o której warto wspomnieć jest album niemieckiego projektu techno U96. Pamiętają państwo hit z lat 90. „Das Boot”? – tak to ten sam zespół. W nagrywaniu nowego albumu pt. „Transhuman” uczestniczył były członek Kraftwerk Wolfgang Flur. To nie pierwsze wydawnictwoa U96, na której grupę wspiera Wolfgang Flur. Sama płyta nie jest może szczególnie wybitna, ale fragmenty, w których udziela się Flur do złudzenia przypominają nagrania Kraftwerk i właściwie tylko z tego powodu, dosyć sentymentalnego, wspominam o albumie.

Jedną z największych sensacji w minionym roku było niewątpliwie pojawianie się pierwszej od 26 lat studyjnej płyty Cabaret Voltaire. Grupa to wprawdzie dzisiaj jedynie Richard H. Kirk i muzyka głównie instrumentalna, ale jednak album „Shadow of Fear” w niczym nie ustępuje klasycznym produkcjom grupy z Sheffield. „Shadow of Fear” to moim zdaniem największe wydarzenie 2020 roku. Z kolei sukcesywnie co kilka lat nowymi wydawnictwami raczy nas holenderski projekt dark wave Clan of Xymox. Płyta „Spider on the Wall”, to licząc albumy wydane pod szyldem Xymox, już 16 płyta Holendrów. Trzeba przyznać, że od reaktywacji grupy w latach 90. Clan of Xymox utrzymuje równy, stały poziom i nie zawodzi.

Nową, dobrą płytę w 2020 roku wydał też były lider Ultravox z początku historii grupy – John Foxx. John Foxx jako John Foxx And The Maths nagrywa od 2009 roku i dzięki tej marce Foxx wrócił na tory brzmienia syntezatorowo-falowego, z których lubimy go najbardziej. Album „Howl” nie jest płytą wybitną, ale przynosi dawkę solidnego grania syntezatorowego, obok którego nie można przejść obojętnie.

Rok 2020 to również, pozostając w kręgu elektronicznym i syntezatorowym, nowe płyty Pet Shop Boys i Blancmange. Duet Pet Shop Boys to już dzisiaj starsi panowie, ale nadal próbują nagrywać nowocześnie, nie trzymając się kurczowo brzmienia synth pop. Efekt tego bywa różny, ale płyta „Hotspot” jest warta uwagi. Z kolei Blancmange to dawny duet, który w pierwszej połowie lat 80. wyrósł na fali mody na new romantic. Grupa rozwiązała się w 1986 r. i po 20 latach przerwy powróciła w postaci jednoosobowego projektu Neila Arthura. W 2011 roku ukazała się pierwsza po 26 latach przerwy premierowa płyta Blancmange. Od tego czasu, Neil Arthur prawie co roku wydaje pod szyldem Blancmange kolejne wydawnictwa. Ich jakość bywa dyskusyjna, ale warto samemu się o tym przekonać.

Lata 80. to nie tylko muzyka syntezatorowa, ale również rock, w tym prog rock. Jednym z charakterystycznych zespołów tamtego czasu był Marillion z Fishem. Marillion nagrywa do dzisiaj, ale bez Fisha. Za to Fish wydaje co jakiś czas płyty solowe. Rok 2020 przyniósł takie wydawnictwo pt. „Weltschmerz”. Dla fanów starego Marillion wszystko jest jasne. Fish kontynuuje swoją wizję artystyczną, od wielu lat już bez dawnych kolegów z Marillion, którzy również radzą sobie dobrze, choć to już zupełnie inny zespół niż ten z Fishem. Kolejna płyta solowa Fisha „Weltschmerz” jest całkiem udana. Skoro znaleźliśmy się nieco w klimacie „okołoBeksińskim” – Marillion z Fishem to był przecież jeden z ukochanych zespołów Beksińskiego – to warto odnotować inną grupą grającą w tym duchu. Nowy album w 2020 roku wydał norweski projekt Gazpacho. Beksiński nie miał szansy poznać muzyki Gazpacho. Pierwsza płyta Norwegów ukazała się w 2003 roku, a jak wiadomo Tomasz Beksiński już wtedy nie żył. Myślę, że gdyby żył ta muzyka przypadłaby mu do gustu. Mnie w każdym razie kolejne wydawnictwa Gazpacho bardzo przywołują na myśl audycje Beksińskiego.

Rok 2020 przyniósł też premierowe płyty weteranów rocka. Ukazały się albumy: Ozzy Osbourne’a pt. „Ordinary Man”, AC/DC pt. „Power Up” oraz Deep Purple, który wydał kolejną dobrą płytę „Whoosh!”. Możliwe, że to już ostatnie albumy w historii tych wykonawców. Dlatego warto przynajmniej odnotować fakt ich wydania. Niewątpliwie wszystkie wymienione trzymają poziom.

Wracając do brzmień bardziej elektronicznych i wykonawców bardziej współczesnych trzeba wspomnieć o nowym albumie duetu Hurts. „Faith” to już piąta płyta w dyskografii Brytyjczyków. Grupa utworzona w 2009 roku, od początku starała się nawiązywać stylistycznie do brzmienia synth pop z lat 80. Wielu słuchaczy przekonała tym naśladownictwem, bo trzeba przyznać, że kolejnych propozycji w dyskografii Hurts słucha się całkiem przyjemnie. Choć nie ma w tym szczególnych wzlotów. Nowy album pt. „The Neon” wydał również klasyk synth popu Vince’a Clarka i jego Erasure. Pod szyldem Erasure od wielu lat otrzymujemy płyty o zbliżonym, równym poziomie z charakterystycznymi melodiami stworzonymi przez Clarka. I tym razem nowa propozycja Erasure w niczym nie odbiega od dotychczasowych.

Nowy dosyć niespodziewany album wydał Brendan Perry. Płyta „Songs of Disenchantment – Music from the Greek Underground” jak na razie nie jest dostępna w formie fizycznego nośnika. Choć ma się to zmienić w 2021 roku. Brendan Perry prezentuje na niej dosyć nietypową muzykę z greckich tawern i ulic. Bałkański folklor nie do końca jest w znanej, wzniosłej stylistyce twórcy Dead Can Dance. Pojawiły się krytyczne głosy na temat wydawnictwa Brendana Perry’ego. Mnie jednak te greckie klimaty całkiem przekonują. Wątpliwości co do stylistyki nie ma natomiast w przypadków Szwajcarów z Yello, którzy mimo mocno zaawansowanego wieku nie odpuszczają, co bardzo cieszy. Panowie kontynuują swoją muzyczną podróż po dziwnych i właściwych dla siebie dźwiękach elektronicznych. Nowa płyta Yello nosi tytuł „Point” i jest już czternastym albumem Szwajcarów, którzy wydają je z zadziwiającą regularnością.

Dużą niespodziankę natomiast przyniosło nowe wydawnictwo … White Door. Album „The Great Awakening” to zaledwie druga płyta w dyskografii brytyjskiej grupy, która oczarowała miłośników new romantic albumem „Windows” w 1983 roku. I zupełnie niespodziewanie po 37 latach panowie postanowili zebrać się ponownie i z pomocą nieco młodszego, szwedzkiego muzyka Johana Baeckströma odtworzyć klimat epoki. I należy z uznaniem stwierdzić, że grupie White Door w pełni się to udało. Znowu mamy do czynienia z romantycznymi dźwiękami elektronicznymi, które cofają nas w czasie, jednocześnie nie trącą myszką.

Następna płyta wydana w 2020 roku, o której należy wspomnieć to kolejna sensacja. 78-letni Paul McCartney wykorzystał czas spędzony w domu podczas pandemii i postanowił nagrać płytę będącą kontynuację albumów „McCartney” (1970) i „McCartney II” (1980). Tym razem mamy kolejną część pt. „III”. Na płycie, wydanej 18 grudnia 2020 roku otrzymujemy klasycznego McCartneya, który pokazuje, że mimo upływu lat, nadal ma dar komponowanie inteligentnego a przy tym melodyjnego i przebojowego popu. Płyta odniosła również sukces komercyjny, bo w tydzień od wydania dotarła na szczyt brytyjskiej listy albumów, co jest pierwszym takim wydarzeniem w dyskografii autora od 1989 roku, kiedy na szczycie znalazła się płyta McCartneya pt. „Flowers In The Dirt”.

W 2020 roku ukazały się też ciekawe albumy przedstawicieli młodszego pokolenia. A przynajmniej młodszego w stosunku do takich ikon jak McCartney. Róisín Murphy wydała swoją piątą płytę solową. Dawna wokalistka Moloko zaprezentowała na nim mieszankę inteligentnych brzmień klubowych – disco, house, electropop. Świetne, wysmakowane połączenie różnych elektronicznych styli przenosi nas w nieco rozmarzony świat muzyki electro, jednocześnie z wyczuwalnym klimatem tanecznym.

Dosyć zaskakujący stylistycznie album wydał również Billy Corgan. Nowa płyta The Smashing Pumpkins pt. „CYR” jest bardzo długa, ale warta wysłuchania. Grupa, która w latach 90. próbowała być podciągana pod stylistykę grunge nagrała album właściwie synth popowy. Znakiem rozpoznawalnym pozostaje oczywiście charakterystyczny wokal Corgana.

Na zakończenie nie mogę też nie wspomnieć o nowym wydawnictwie Marca Almonda pt. „Chaos And A Dancing Star”. Ten klasyk synth popu stał się prawdziwym bardem inteligentnego popu a jego nowa propozycja jest bezwzględnie warta wysłuchania. Otrzymujemy mieszankę melancholijnych, nastrojowych utworów balladowych i nielicznych bardziej dynamicznych utworów synth popowych. Płyta z każdym wysłuchaniem wciąga bardziej. Dlatego nawet jeśli nie spodoba się państwu od pierwszego przesłuchu, to proponuję próbować ponownie.

Moje top 50 albumów w 2020 r.

  1. Cabaret Voltaire – Shadow of Fear (8/10)
  2. Brendan Perry – Songs of Disenchantment – Music from the Greek Underground (7/10)
  3. Marc Almond – Chaos And A Dancing Star (7/10)
  4. Clan of Xymox – Spider on the Wall (7/10)
  5. White Door – The Great Awakening (7/10)
  6. John Foxx And The Maths – Howl (7/10)
  7. The Smashing Pumpkins – CYR (7/10)
  8. Yello – Point (7/10)
  9. Fish – Weltschmerz (7/10)
  10. Gazpacho – Fireworker (7/10)
  11. Paul McCartney – III (7/10)
  12. Róisín Murphy – Róisín Machine (7/10)
  13. Pet Shop Boys – Hotspot (7/10)
  14. The Pineapple Thief – Versions Of The Truth (7/10)
  15. Einstürzende Neubauten – Alles im Allem (7/10)
  16. Sparks – A Steady Drip, Drip, Drip (7/10)
  17. Tricky – Fall to Pieces (7/10)
  18. Hurts – Faith (7/10)
  19. Deep Purple – Whoosh! (7/10)
  20. Tim Bowness – Late Night Laments (7/10)
  21. U96/Wolfgang Flur – Transhuman (7/10)
  22. Ulver – Flowers Of Evil (7/10)
  23. AC/DC – Power Up (7/10)
  24. Ozzy Osbourne – Ordinary Man (7/10)
  25. Erasure – The Neon (6.5/10)
  26. The Orb – Abolition of the Royal Familia (6.5/10)
  27. Throwing Muses – Sun Racket (6.5/10)
  28. Blancmange – Mindset (6.5/10)
  29. Sufjan Stevens – The Ascension (6.5/10)
  30. Faithless – All Blessed (6.5/10)
  31. Karaś/Rogucki – Ostatni Bastion Romantyzmu (6.5/10)
  32. The Waterboys – Good Luck, Seeker (6/10)
  33. Groove Armada – Edge Of The Horizon (6/10)
  34. Autechre – Sign (6/10)
  35. Bruce Springsteen – Letter To You (6/10)
  36. Lunatic Soul – Through Shaded Woods
  37. Alanis Morissette – Such Pretty Forks In The Road (6/10)
  38. Cocorosie – Put The Shine On (6/10)
  39. Nick Cave And The Bad Seeds – Idiot Prayer (6/10)
  40. Monolake – Archaeopteryx (6/10)
  41. Nik Kershaw – Oxymoron (6/10)
  42. The Pretenders – Hate For Sale (6/10)
  43. Jon Anderson – 1000 Hands (6/10)
  44. Steve Howe – Love Is (6/10)
  45. Pole – Fading (6/10)
  46. Midnight Oil – The Makarrata Project (6/10)
  47. Julia Marcell – Skull Echo (6/10)
  48. Edyta Bartosiewicz – Ten moment (6/10)
  49. Pearl Jam – Gigaton (6/10)
  50. The Killers – Imploding the Mirage (6/10)

Andrzej Korasiewicz
23.01.2021

Moje płyty 2019 roku

To chyba moje ostatnie podsumowanie płytowe za kolejny rok. Za 2020 prawdopodobnie już nie będzie a jeśli będzie to na pewno nie tak rozbudowane. W 2019 roku ucieszyły mnie płyty Red Box i Howarda Jonesa nagrane w duchu retro-80’s. Płyta No-Man to też gra na sentymentach 80’s. Steven Wilson w kolejnym wcieleniu. Podobnie jest zresztą z albumem Bat For Lashes. Solidne płyty wydali: New Model Army, The Young Gods, Pixies, Tool i Chemical Brothers. Nie podoba mi się płyta Nicka Cave’a, którą wszyscy chwalą. Może kiedyś jeszcze do mnie ta płyta „przyjdzie”. Niesamowitą niespodzianką jest nowy, bardzo dobry materiał weteranów z The Who. Przyjemna, pośmiertna płyta The Cranberries. Dobra, pośmiertna płyta Leonarda Cohena. Polubiłem płytę Darii Zawiałow, choć ostatnio wysypało w Polsce wokalistkami, które grają i śpiewają „na jedno kopyto”. Podoba mi się to, co robi Król. Nie zachwyciłem się FKA twigs, która zbiera świetne recenzje. Może kiedyś i ta muzyka do mnie dotrze. Poza tym bez uniesień.

  1. No-Man – Love You To Bits (8/10)
  2. Tool – Fear Inoculum (8/10)
  3. Bat For Lashes – Lost Girls (8/10)
  4. Red Box – Chase the Setting Sun (8/10)
  5. New Model Army – From Here (7/10)
  6. Howard Jones – Transform (7/10)
  7. The Young Gods – Data Mirage Tangram (7/10)
  8. Chemical Brothers – No Geography (7/10)
  9. Pixies – Beneath The Eyrie (7/10)
  10. White Lies – Five (7/10)
  11. Legendary Pink Dots – Angel in the Detail (7/10)
  12. Rammstein – Rammstein (7/10)
  13. The Cranberries – In The End (7/10)
  14. Iggy Pop – Free (7/10)
  15. The Raconteurs – Help Us Stranger (7/10)
  16. The Black Keys – Let’s Rock (7/10)
  17. Perry Farrell – Kind Heaven (7/10)
  18. The Who – Who (7/10)
  19. Plaid – Polymer (7/10)
  20. The Claypool Lennon Delirium – South Of Reality (7/10)
  21. Thom Yorke – Anima (7/10)
  22. Foals – Everything Not Saved Will Be Lost. Volume 2 (7/10)
  23. Foals – Everything Not Saved Will Be Lost. Volume 1 (7/10)
  24. Kim Gordon – No Home Record (7/10)
  25. The 69 Eyes – West End (7/10)
  26. Ride – This Is Not A Safe Place (7/10)
  27. Daria Zawiałow – Helsinki (7/10)
  28. Apparat – LP5 (7/10)
  29. KRÓL – Nieumiarkowania (7/10)
  30. Leonard Cohen – Thanks For The Dance (7/10)
  31. Nick Cave and The Bad Seed – Ghosteen (7/10)
  32. Liama Gallagher – Why Me? Why Not. (7/10)
  33. Jon Anderson – 1000 Hands – Chapter One (7/10)
  34. Bruce Springsteen – Western Stars (6.5/10)
  35. FKA twigs – Magdalene (6.5/10)
  36. Simply Red – Blue Eyed Soul (6.5/10)
  37. Swans – Leaving Meaning (6.5/10)
  38. Ladytron – Ladytron (6/10)
  39. Beck – Hyperspace (6/10)
  40. Die Krupps – Vision 2020 Vision (6/10)
  41. Focus – Focus 11 (6/10)
  42. Prince – Originals (6/10)
  43. Violent Femmes – Hotel Last Resort (6/10)
  44. Chaka Khan – Hello Hapiness (6/10)
  45. The Waterboys – Where The Action Is (6/10)
  46. Bryan Adams – Shine A Light (6/10)
  47. Morrissey – California Son (6/10)
  48. Suzi Quatro – No Control (6/10)
  49. Steve Hackett – At The Edge Of Light (6/10)
  50. Muniek Staszczyk – Syn Miasta (6/10)
  51. Maxi Priest – It All Comes Back To Love (6/10)
  52. Mark Lanegan Band – Somebody’s Knocking (6/10)
  53. The Flaming Lips – King’s Mouth (6/10)
  54. Ellen Allien – Alientronic (6/10)
  55. Collective Soul – Blood (6/10)
  56. Mike Patton, Jean-Claude Vannier – Corpse Flower (6/10)
  57. DJ Shadow – Our Pathetic Age (6/10)
  58. Black Star Riders – Another State Of Grace (6/10)
  59. Alan Parsons – The Secret (6/10)
  60. Voo Voo – Za niebawem (6/10)
  61. Papa Roach – Who Do You Trust? (6/10)
  62. Kaiser Chiefs – Duck (6/10)
  63. The National – I Am Easy To Find (6/10)
  64. Lana Del Rey – Norman Fucking Rockwell! (6/10)
  65. Opeth – In Cauda Venenum (6/10)
  66. Goo Goo Dolls – Miracle Pill (6/10)
  67. Tides From Nebula – From Voodoo To Zen (6/10)
  68. RPWL – Tales From Outer Space (6/10)
  69. Moskwa – XXI wiek (6/10)
  70. Whitesnake – Flesh & Blood (6/10)
  71. Ian Brown – Ripples (6/10)
  72. Front Line Assembly – Wake Up the Coma (6/10)
  73. Philip Bailey – Love Will Find A Way (6/10)
  74. Łąki Łan – Raut (6/10)
  75. Jeff Lynne’s ELO – From Out Of Nowhere (6/10)
  76. Tanzwut – Seemannsgarn (6/10)
  77. Xiu Xiu – Girl with Basket of Fruit (6/10)
  78. Wilco – Ode To Joy (6/10)
  79. Amon Tobin – Long Stories (6/10)
  80. Snowy White and The White Flames – The Situation (6/10)
  81. Flying Colors – Third Degree (6/10)
  82. Ania Rusowicz – Przebudzenie (6/10)
  83. Jan Serce – Nie będę tańczył (6/10)
  84. Nouvelle Vague – Curiosities (6/10)
  85. Pidżama Porno – Sprzedawca jutra (6/10)
  86. Weezer – The Teal Album (6/10)
  87. Beirut – Gallipoli (6/10)
  88. Devin Townsend – Empath (6/10)
  89. Don Felder – American Rock 'N' Roll (6/10)
  90. Madonna – Madame X (6/10)
  91. Coldplay – Everyday Life (6/10)
  92. Cigarettes After Sex – Cry (6/10)
  93. Bon Iver – i,i (6/10)
  94. Sting – My Songs (6/10)
  95. Coma – Sen o 7 szklankach (6/10)
  96. Beth Hart – War In My Mind (6/10)
  97. Sugar Ray – Little Yachty (6/10)
  98. Stereophonics – Kind (6/10)
  99. Carlos Santana – Africa Speaks (6/10)
  100. Candlemass – The Door To Doom (6/10)

Moje płyty 2018 roku

Dead Can Dance „Dionysus”

Ze sporym opóźnieniem przedstawiam „swoje” płyty 2018 roku. Tym razem bez dodatkowej oprawy i komentarza. Jedynym komentarzem niech będzie to, że wygrywa u mnie płyta Dead Can Dance, która po pierwszym przesłuchaniu była sporym rozczarowaniem. Spodziewałem się czegoś więcej po DCD. Jednak z czasem płyta zyskuje, no i przede wszystkim mimo wielości różnych wydawnictw, nic innego szczególnie mnie nie zachwyciło. Tak naprawdę podobały mi się jeszcze nowe płyty Editors oraz przekonałem się do Florence & The Machine, stąd jej wysokie miejsce w zestawieniu. Płyta sama w sobie też jest dobra, choć nie powala. Ogólnie nic powalającego z nowych płyt w 2018 roku nie usłyszałem. Poniżej zestawienie premierowych płyt 2018 roku – top 90.

  1. Dead Can Dance – Dionysus (8/10)
  2. Florence & The Machine – High as Hope (7.5/10)
  3. Editors – Violence (7.5/10)
  4. Muse – Simulation Theory (7/10)
  5. De/Vision – Citybeats (7/10)
  6. Interpol – Marauder (7/10)
  7. Laibach – The Sound Of Music (7/10)
  8. The Opposition – Somewhere in Between (7/10)
  9. Black Rebel Motorcycle Club – Wrong Creatures (7/10)
  10. Project Pitchfork – Fragment (7/10)
  11. Jack White – Boarding House Reach (7/10)
  12. Project Pitchfork – Akkretion (7/10)
  13. Riverside – Wasteland (7/10)
  14. DJ Krush – Cosmic Yard (7/10)
  15. Jean-Michel Jarre – Equinoxe Infinity (6.5/10)
  16. M.I.N.E – Unexpected Truth Within (Camouflage) (6.5/10)
  17. A Perfect Circle – Eat The Elephant (6.5/10)
  18. Ian Burden – Hey Hey Ho Hum (The Human League) (6.5/10)
  19. Simple Minds – Walk Between Worlds (6.5/10)
  20. Tom Bailey (The Thompson Twins) – Science Fiction (6.5/10)
  21. The Dumplings – Raj (6.5/10)
  22. Alice In Chains – Rainier Fog (6.5/10)
  23. VNV Nation – Noire (6.5/10)
  24. The Damned – Evil Spirits (6.5/10)
  25. Paul Simon – In the Blue Light (6.5/10)
  26. Lisa Stansfield – Deeper (6.5/10)
  27. Blancmange – Wanderlust (6.5/10)
  28. Gang Gang Dance – Kazuashita (6.5/10)
  29. Boy George & Culture Club – Life (6.5/10)
  30. Kim Wilde – Here Come The Aliens (6.5/10)
  31. Sting, Shaggy – 44/876 (6.5/10)
  32. Lunatic Soul – Under the Fragmented Sky (6.5/10)
  33. The Twins – Living For The Future (6.5/10)
  34. Mark Knopfler – Down the Road Wherever (6.5/10)
  35. Franz Ferdinand – Always Ascending (6.5/10)
  36. Johnny Marr – Call The Comet (6.5/10)
  37. The Smashing Pumpkins – Shiny And Oh So Bright, Vol. 1: No Past. No Future. No Sun. (6.5/10)
  38. KRÓL – Przewijanie na podglądzie (6.5/10)
  39. Orbital – Monsters Exist (6.5/10)
  40. Suede – The Blue Hour (6/10)
  41. Hugh Cornwell – Monster (6/10)
  42. Dawid Podsiadło – Małomiasteczkowy (6/10)
  43. Gazpacho – Soyuz (6/10)
  44. The Prodigy – No Tourists (6/10)
  45. Electro Spectre – A Man-Made Sun (6/10)
  46. Radioaktivists – Radioakt One (6/10)
  47. Iamx – Alive In New Light (6/10)
  48. Nine Inch Nails – Bad Witch EP (6/10)
  49. Greta Van Fleet – Anthem Of The Peaceful Army (6/10)
  50. Mela Koteluk – Migawka (6/10)
  51. Traitrs – Butcher’s Coin Red (6/10)
  52. Bryan Ferry And His Orchestra – Bitter-Sweet (6/10)
  53. The Pineapple Thief – Dissolution (6/10)
  54. Rick Astley – Beautiful Life (6/10)
  55. Boz Scaggs – Out Of The Blues (6/10)
  56. Slash featuring Myles Kennedy & The Conspirators – Living The Dream (6/10)
  57. MGMT – Little Dark Age (6/10)
  58. Dave Matthews Band – Come Tomorrow (6/10)
  59. Reni Jusis – Ćma (6/10)
  60. Judas Priest – Firepower (6/10)
  61. Don Airey – One Of A Kind (6/10)
  62. Voivod – The Wake (6/10)
  63. Cat Power – Wanderer (6/10)
  64. Morcheeba – Blaze Away (6/10)
  65. Paul McCartney – Egypt Station (6/10)
  66. Lady Pank – Lp1 (6/10)
  67. Meat Beat Manifesto – Impossible Star (6/10)
  68. Neuroticfish – Antidoron (6/10)
  69. Arctic Monkeys – Tranquility Base Hotel & Casino (6/10)
  70. Krzysztof Zalewski – Zalewski śpiewa Niemena (6/10)
  71. Prince – Piano & A Microphone 1983 (6/10)
  72. Therapy? – Cleave (6/10)
  73. Mumford & Sons – Delta (6/10)
  74. Saxon – Thunderbolt (6/10)
  75. Mudhoney – Digital Garbage (6/10)
  76. Moby – Everything Was Beautiful, And Nothing Hurt (6/10)
  77. Erasure – World Be Live (6/10)
  78. Uriah Heep – Living The Dream (6/10)
  79. Lenny Kravitz – Raise Vibration (6/10)
  80. Twenty One Pilots – Trench (6/10)
  81. The Orb – No Sounds Are out of Bounds (6/10)
  82. Cypress Hill – Elephants On Acid (6/10)
  83. Machine Head – Catharsis (6/10)
  84. Willie Nelson – Last Man Standing (6/10)
  85. Kamp – Dare (6/10)
  86. Pablopavo i Ludziki – Marginal (6/10)
  87. Rod Stewart – Blood Red Roses (6/10)
  88. Joe Bonamassa – Redemption (6/10)
  89. Ministry – AmeriKKKant (6/10)
  90. Manic Street Preachers – Resistance Is Futile (6/10)

Podsumowanie płytowe 2017 roku

Zbliża się koniec roku 2018 a ja chciałem podzielić się swoim zaległym podsumowaniem za rok 2017. Ukazało się wtedy sporo płyt ważnych dla mnie wykonawców – Depeche Mode, OMD, Clan of Xymox, Gary Numan, U2. Ich jakość była różnorodna. Nowy Depeche Mode jest dla mnie jednak pewnym rozczarowaniem dlatego w podsumowaniu zwycięża OMD, ale jako że i tak kocham Depeche Mode, „Spirit” jest na drugim miejscu :). Po pierwszym przesłuchaniu rozczarowująca była też nowa propozycja Gary Numana, bliźniaczo podobna do poprzedniej płyty. Jednak wraz z kolejnym odsłuchem przekonywałem się do „Savage: Songs From A Broken World” i ostatecznie umieściłem płytę w swojej dziesiątce. Niezłą płytę wydał Roger Waters, choć jego odjazd polityczny jest męczący. Wbrew powszechnej krytyce całkiem przyzwoita jest też moim zdaniem nowa propozycja U2.

Bardzo przyjemnym zaskoczeniem jest też Alison Moyet z albumem „Other”, na której artystka powraca do brzmień 80’s. Na dobrym poziomie i w znanym klimacie dark wave jest kolejna płyta Clan of Xymox. Dużą radość przyniosło mi wysłuchanie nowej propozycji Neila Arthura, który wrócił kilka lat temu do szyldu Blancmange i co roku wydaje masę nowej muzyki. Tym razem na „Unfurnished Rooms” udało mu się powrócić do brzmienia, które ten dawny duet prezentował w latach 80. Warta odnotowania jest też płyta dinozaurów ze Sparks. Amerykański duet działający od początku lat 70. jest mało znany w Polsce a miał wpływ chociażby na muzyków Depeche Mode zanim DM się narodził. Sparks to prawdziwy kameleon popu i rocka, który zmieniał się stylistycznie wraz ze zmnieniającymi się modami. Panowie po siedemdziesiątce zaprezentowali na „Hippopotamus” kawałek wartego polecenia inteligentnego popu.

Ogólnie jednak rok 2017 nie był zachwycający. Dlatego udało mi się ułożyć jedynie top 80 moich płyt, zamiast zwyczajowego top 100.

1. Orchestral Manoeuvres in the Dark – The Punishment Of Luxury (8/10)
2. Depeche Mode – Spirit (7.5/10)
3. Blancmange – Unfurnished Rooms (7.5/10)
4. Clan of Xymox – Days Of Black (7.5/10)
5. Gary Numan – Savage: Songs From A Broken World (7/10)
6. Steven Wilson – To The Bone (7/10)
7. U2 – Songs of Experience (7/10)
8. Alison Moyet – Other (7/10)
9. Sparks – Hippopotamus (7/10)
10. Roger Waters – Is This the Life We Really Want? (7/10)

11. Deep Purple – Infinite (7/10)
12. Hurts – Desire (7/10)
13. Queens of the Stone Age – Villains (7/10)
14. The War On Drugs – Deeper Understanding (7/10)
15. Broken Social Scene – Hug of Thunder (7/10)
16. The New Pornographers – Whiteout Conditions (7/10)
17. Alphaville – Strange Attractor (7/10)
18. British Sea Power – Let The Dancers Inherit The Party (7/10)
19. Lunatic Soul – Fractured (7/10)
20. Erasure – World Be Gone (7/10)

21. Lacrimosa – Testimonium (7/10)
22. LCD Soundsystem – American Dream (7/10)
23. Ulver – The Assassination Of Julius Caesar (7/10)
24. Jacaszek, Budzyński – Legenda (7/10)
25. The Jesus and Mary Chain – Damage and Joy (7/10)
26. Cut Copy – Haiku From Zero (6.5/10)
27. Null+Void – Cryosleep (6.5/10)
28. The Church – Man Woman Life Death Infinity (6.5/10)
29. Rusty Egan – Welcome To The Dancefloor (6.5/10)
30. Midge Ure – Orchestated (6.5/10)

31. Morrissey – Low In High School (7/10)
32. Laibach – Also Sprach Zarathustra (6.5/10)
33. Foo Fighters – Concrete and Gold (6.5/10)
34. Mike Oldfield – Return To Ommadawn (6.5/10)
35. Noel Gallagher’s High Flying Birds – Who Built The Moon? (6.5/10)
36. Liam Gallagher – As You Were (6.5/10)
37. Kasabian – For Crying Out Loud (6.5/10)
38. Blondie – Pollinator (6.5/10)
39. The Killers – Wonderful Wonderful (6.5/10)
40. The National – Sleep Well Beast (6.5/10)

41. A-ha – MTV Unlpugged Summer Solstice (6.5/10)
42. Dan Auerbach – Waiting on a Song (6/10)
43. Real Estate – In Mind (6.5/10)
45. Royal Blood – How Did We Get So Dark? (6.5/10)
46. ADULT. – Detroit House Guests (6.5/10)
47. Goldfrapp – Silver Eye (6.5/10)
48. The xx – I See You (6.5/10)
49. Procol Harum – Novum (6.5/10)
50. Steve Hackett – The Night Siren (6.5/10)

51. Styx – The Mission (6.5/10)
52. Voo Voo – 7 (6.5/10)
53. Jamiroquai – Automaton (6.5/10)
54. Arcade Fire – Everything Now (6/10)
55. Wire – Silver/Lead (6/10)
56. Blackfield – Blackfield V (6/10)
57. Slowdive – Slowdive (6/10)
58. Closterkeller – Viridian (6/10)
59. Primus – The Desaturating Seven (6/10)
60. Mike & The Mechanics – Let Me Fly (6/10)

61. Black Star Riders – Heavy Fire (6/10)
62. Mark Lanegan – Gargoyle (6/10)
63. The Flaming Lips – Oczy Mlody (6/10)
64. Chris Rea – Road Songs for Lovers (6/10)
65. Beck – Colors (6/10)
66. Bjork – Utopia (6/10)
67. Robert Plant – Carry Fire (6/10)
68. John Foxx And The Maths – The Machine (6/10)
69. Tori Amos – Native Invader (6/10)
70. Accept – The Rise Of Chaos (6/10)

71. Elbow – Little Fictions (6/10)
72. The Darkness – Pinewood Smile (6/10)
73. Rendez Vous – Raz dane (6/10)
74. The Waterboys – Out of All This Blue (6/10)
75. Lana Del Rey – Lust for Life (6/10)
76. Gorillaz – Humanz (6/10)
77. Europe – Walk The Earth (6/10)
78. Godflesh – Post Self (6/10)
79. Grandaddy – Last Place (6/10)
80. Alice Cooper – Paranormal (6/10)