O narodzinach Mute Records i gwiazdy Depeche Mode

Wszystko zaczęło się od Daniela Millera, montażysty filmowego i didżeja. Miller urodził się w 1951 roku w Londynie. Był synem austriackich Żydów, którzy uciekli z nazistowskiej Austrii do Wielkiej Brytanii. Już na przełomie lat 60. i 70. młody Miller interesował się muzyką, która wykraczała poza rockowy szablon. W tym czasie odkrywał brzmienie niemieckich zespołów, takich jak Can, Faust, Neu! i Kraftwerk. W czasie eksplozji punk rocka zainspirowała go z kolei idea DIY (Do It Yourself). Fascynacja muzyką Kraftwerk i punkowe podejście DIY doprowadziły go do kupienia czterościeżkowego magnetofonu, syntezatora Korg 700S i małego miksera. W ten sposób powstał projekt The Normal.

W 1978 roku Miller wydał jako The Normal singiel „TVOD” / „ Warm Leatherette”. Płytka ukazała się w założonej przez Millera wytwórni Mute Records. Singiel okazał się pionierski dla rozwoju synth popu. Sama wytwórnia natomiast miała być początkowo tylko trampoliną dla promocji projektu The Normal. Okazało się jednak, że Miller nie do końca wierzy we własne możliwości twórcze, dlatego postanowił szukać innych wykonawców, którzy spełnią jego wyobrażenie o muzyce i wydawać ich, dzięki czemu to właśnie Mute Records stało się dziełem życia Millera a nie The Normal. Jednym z taki twórców był niejaki Robert Rental.  Daniel Milller poznał Roberta Rentala (Robert Donnachie) podczas koncertu industrialnych pionierów Throbbing Gristle. Współpraca obu panów rozpoczęła się od zaangażowania Rentala w projekt The Normal. W 1980 roku ukazała się płyta Robert Rental & The Normal „Live At West Runton Pavilion”, ale nie cieszyła się ani popularnością, ani uznaniem krytyki.  Z czasem jednak Miller odszedł od tworzenia muzyki, na rzecz jej wydawania. Jednym z efektów tej działalności był singiel Roberta Rentala „Double Heart” / „On Location”, wydany w 1980 r. przez Mute Records.

Miller szukał kolejnych ciekawych artystów, którzy nowatorsko wykorzystują syntezatory a jednocześnie mają komercyjny potencjał. Jednym z nich był Frank Tovey, czyli Fad Gadget, który pod koniec lat 70. podobnie jak Daniel Miller eksperymentował z syntezatorami i elektroniką. Usłyszawszy singiel The Normal postanowił wysłać Millerowi kasetę demo „Back to Nature”. W efekcie został pierwszym artystą, który podpisał kontrakt z Mute a jego singiel z utworami „Back to Nature”/”The Box” został drugim wydawnictwem wydanym przez Mute Records. To było w 1979 roku.

W tym samym 1979 roku nakładem Mute ukazał się też singiel projektu Silicon Teens „Memphis Tennessee”. Daniel Miller od początku miał obsesję znalezienie grupy, która idealnie realizowałaby jego koncepcję oparcia muzyki o same syntezatora i która przy tym odniosłaby sukces komercyjny. Ponieważ początkowo nie mógł znaleźć takiego zespołu, postanowi zakasać rękawy i sam wyprodukować taką muzykę. Silicon Teens było jednak oszustwem Millera. Grupa Silicon Teens była przedstawiona jako kwartet z członkami o imieniu Darryl, Jacki, Paul i Diane, ale w rzeczywistości osoby te nie istniały, a w wywiadach medialnych ich role grali aktorzy, a wokalistę zespołu Darryla udawał Frank Tovey (Fad Gadget). Tovey jednak nie występował na żadnym nagraniu Silicon Teens. Wszystkie wokale i partie instrumentalne zostały nagrane przez Daniela Millera. Płyta Silicon Teens pt. „Music for Parties” ukazała się w 1980 roku i była drugim długogrającym wydawnictwem Mute Records. Trzeba powiedzieć, że nagrania Silicon Teens nie wytrzymują próby czasu. Przy tych infantylnych melodyjkach syntezatorowych debiutancka płyta Depeche Mode „Speak and Spell” wypada jak dzieło sztuki. No i właśnie dopiero Depeche Mode okazał tym strzałem w dziesiątkę, który zrealizował koncepcje Millera wymarzonej grupy syntezatorowej.

Zanim jednak Miller odkrył Depeche Mode a nawet zanim nagrał płytę jako Silicon Teens, pokładał pewne nadzieje w niemieckim zespole Deutsch Amerikanische Freundschaft (DAF), który przeprowadził się w tym czasie do Londynu. W marcu 1980 roku Miller wydał ich singiel „Kebab-Träume” a następnie album „Die Kleinen und die Bösen”, który był pierwszym wydawnictwem długogrającym wydanym przez Mute Records. Album miał prefiks katalogu „STUMM”, co było tłumaczeniem nazwy Mute na niemiecki. Jest on od tamtej pory aż do dzisiaj używany na oznaczenie większości katalogowych albumów Mute. Grupa D.A.F. była jednak zbyt awangardowa dla Millera, z drugiej strony panowie Delgado i Robert Görl też chyba liczyli na więcej, bo w 1981 roku podpisali kontrakt z większą i bardziej komercyjna wytwórnią Virgin, w której wydali słynny album „Alles Ist Gut”. Z kolei Daniel Miller koncentrował się na dalszym szukaniu gwiazdy. Największe nadzieje wiązał jeszcze wtedy, zanim odkrył Depeche Mode, z Fadem Gadgetem. W 1980 roku ukazał się, jako trzeci w katalogu Mute, debiutancki album Fada Gadgeta „Fireside Favourites”.

Historia poszukiwania grupy, która z jednej strony w sposób twórczy wykorzystywałaby syntezatory, a z drugiej była na tyle komercyjna, by pozwolić Millerowi utrzymać się wytwórni Mute Records na powierzchni, a nawet wydawać w niej również muzykę bardziej eksperymentalną, zakończyła się, jak wiadomo, powodzeniem, gdy pod skrzydła Millera, trafiła grupa Depeche Mode. Początkowo liderował jej Vince Clarke, jednak po jego odejściu kariera Depeche Mode nie załamała się, ale z czasem osiągnęła rozmiar, którego Miller, ani nikt inny nie mógł nawet przewidzieć.  Ale to już temat na inną opowieść.

Andrzej Korasiewicz

04.06.2020