The Sisters of Mercy – wzloty i upadki

The Sisters of Mercy powstał w Leeds w 1980 roku. Od początku liderem grupy był Andrew Eldritch, ale istotny dla grupy był też gitarzysta basowy Craig Adams, w grupie od 1981 roku oraz gitarzysta Wayne Hussey. Ten ostatni wprawdzie spędził w niej tylko 2 lata (1984-85), ale wziął udział w nagraniu pierwszej płyty „First and Last and Always” wydanej w 1985 roku. Od początku razem z Eldtrichem był też gitarzysta Gary Marx. Panowie Andrew Eldritcha, Gary Marx, Wayne Hussey, Craig Adamsa a także oczywiście Dr Avalanche (automat perkusyjny) w 1985 roku tworzyli jeden z bardziej intrygujących składów The Sisters of Mercy.

Rok 1985 był w ogóle przełomowy dla TSoM. Nie tylko dlatego, że ukazała się na rynku debiutancka płyta zespołu, ale też dlatego, że grupa prawie rozpadła się. Panowie pokłócili się ze sobą i z grupy odeszli: Craig Adams, Wayne Hussey a także Gary Marx. Adams i Hussey postanowili wtedy założyć nowy zespół, który pierwotnie miał nosić nazwę The Sisterhood. Eldritchowi jednak ten pomysł nie przypadł do gustu i postanowił zablokować powstanie The Sisterhood. Eldritch, ubiegając ex-kolegów, naprędce zmontował nowy skład i wydał płytę jako The Sisterhood pt. „The Gift”. W skład projektu weszli także: Lucas Fox (perkusja), Patricia Morrison (gitara basowa oraz śpiew), James Ray (gitara i śpiew) a także Alan Vega (z zespołu Suicide) (syntezator oraz śpiew).

Panowie Adams i Hussey nie dali jednak za wygraną i założyli w 1986 roku zespół The Mission, który z powodzeniem działa do dzisiaj. Zanim jednak Wayne Hussey założył The Mission, a nawet zanim dołączył w 1984 roku do The Sisters of Mercy, był członkiem… syntezatorowo-tanecznego Dead Or Alive. Uczestniczył nawet w nagrywaniu debiutanckiego albumu Dead Or Alive pt. „Sophisticated Boom Boom” wydanego w 1984 roku. Jednak w pełni zrealizował swoje koncepcje muzyczne dopiero w The Mission. W 1986 roku ukazała się debiutancka płyta grupy pt. „God’s Own Medicine”. Początkowo Craig Adams był jednym z filarów The Mission. Najwyraźniej jednak nie mógł sobie  znaleźć miejsca w zespole, ponieważ w 1992 roku odszedł z grupy, by dołączyć do The Cult. Z grupą nagrał w 1994 roku jedyną z nim w składzie płytę pt. „The Cult. Później wracał jeszcze dwukrotnie do składu The Mission.

Tymczasem Andrew Eldritch wrócił do starej nazwy The Sisters Of Mercy, dokooptował do grupy basistkę Patricię Morrison, z którą współpracował już przy projekcie The Sisterhood i razem z nią oraz Dr. Avalanchem nagrał i wydał w 1987 roku płytę „Floodland”. „Floodland” to chyba najsłynniejsza płyta „siostrzyczek”, z której pochodzą takie przeboje jak: „Lucretia My Reflection” czy „Dominion”.

W 1990 roku ukazała się ostatnia jak na razie płyta z premierowym materiałem TSoM pt. „Vsion Thing”, najbardziej rockowa w historii grupy. W 1992 roku ukazała się kompilacja „Some Girls Wander by Mistake” zawierająca materiał wydany w pierwszej połowie lat 80. jedynie na singlach, a więc cenny dla fanów. W kolejnym roku 1993 wyszła składanka „A Slight Case of Overbombing”, już nie tak cenna, bo zawierała głównie wybór utworów z regularnych płyt grupy. Ale i tutaj znalazł się nowy utwór „Under the Gun”  a także starsze nagranie „Temple of Love (1992 Version)” w wersji z Ofrą Hazą. Od tego czasu Andrew Eldrich z powodu konfliktu z wytwórnią płytową nie wydał nowego materiału. Grupa za to koncertuje a Eldtrich często zmienia skład grupy. Ale nowej płyty nie ma już od 30 lat i wiele wskazuje na to, że nigdy nie będzie.

Andrzej Korasiewicz

26.05.2020