Faust vs Dälek - Derbe Respect, Alder
2004 Klangbad
1. Imagine What We Started 7:03
2. Hungry For Now 3:03
3. Remnants 3:59
4. Dead Lies 8:27
5. Erratic Thoughts 0:57
6. Bullets Need Violence 8:13
7. Collected Twighlight 6:22
8. T-Electronique 6:34
9. Untitled 1:14
Jedno z naważniejszych wydarzeń tego roku. Z jednej strony outsiderzy amerykańskiego hip hopu, przywiązani do tradycji, ale powołujący się na Stockhausena, My Bloody Valentine, noise i krautrock. Z drugiej - legendarna, obrosła legendą formacja niemiecka, istniejąca od ponad trzydziestu lat i wciąż powracająca z niesłabnącą siła wyrazu. Udostępniony w minionym roku utwór "T- electronique", będący wariacją na temat fragmentu albumu "Ravvivando", zdawał się być jednorazowym ekscesem. A tutaj mamy cały album, powstający podobno w bólach i wśród tarć na linii "młodzi-zbuntowani a weterani". Dälek wielokrotnie wymieniali Fausta jako źródło swej muzyki, ale w dźwiękowej konfrontacji nie ulegli mistrzom. Atmosfera jest gęsta niczym w mrocznym horrorze, zamiast melodii i rytmów mamy tu nerwowe melodeklamacje wsparte dość upiornym hałasem. Noizowe warkoty, illbientowe basy, połamana "żywa" perkusja... Tylko z rzadka scratche, wyraziste bity i przypomnienie, że mamy na tej płycie hiphopowców. Album niełatwy i nie dla każdego, nawet fani tria z New Jersey mogą sie poczuć rozczarowani. Bez obaw jednak, "Derbe Respect, Alder", to kolejna doskonała pozycja w muzycznych poszukiwaniach obu ekip. Dla Dälek to spełnienie marzeń, dla Niemców potwierdzenie wyjątkowości i oryginalności. [8/10]
Łukasz Wiśniewski
26.06.2004 r.