
Mr. Mister - Welcome To The Real World1985 RCA 1. Black/White 4:182. Uniform Of Youth 4:263. Don't Slow Down 4:274. Run To Her 3:375. Into My Own Hands 5:146. Is It Love 3:347. Kyrie 4:268. Broken Wings 5:469. Tangent Tears 3:2010. Welcome To The Real World 4:19 Zanim usłyszeliśmy o Mr. Mister najpierw była formacja Pages, założona przez wokalistę i basistę Richarda Page'a oraz klawiszowca i saksofonistę Steve'a George'a w 1978 roku. Grupa w istocie była formacją towarzyszącą Andy'emu Gibbowi podczas jego trasy koncertowej w 1977 roku. Obok Page'a i George'a skład uzupełniało kilku innych muzyków sesyjnych. Pod koniec 1977 roku grupa samodzielnie nagrała demo w stylu fusion. Taśma zwróciła uwagę byłego perkusisty Blood, Sweat & Tears, Bobby'ego Colomby'ego, dzięki czemu zespół, który przyjął nazwę Pages, podpisał kontrakt z Epic Records. Już w 1978 roku grupa wydała debiutancką płytę pt. "Pages". Album zawierał typowo amerykański pop rock, w stylu Kenny Logginsa czy Toto, który przeszedł jednak bez echa. Ponieważ zespół składał się z szanowanych muzyków sesyjnych i miał wsparcie wytwórni ukazały się dwa kolejne albumy: "Future Street" (1979) i "Pages" (1981), ten ostatni już pod skrzydłami Capitol Records. Żaden z nich nie zaistniał na liście Billboardu. Nie pomogły zmiany składu i gościnne zaangażowanie takich muzyków jak: Jeff Porcaro, Steve Lukather a nawet Al Jarreau. Po komercyjnej porażce trzeciego albumu Page i George rozwiązali grupę i powrócili do kariery muzyków sesyjnych. Byli rozchwytywanymi autorami piosenek i wokalistami wspierającymi. Nagrywali z takimi producentami jak: David Foster i Quincy Jones. Występowali na albumach Ala Jarreau, Donny Summer, Chaki Khan, REO Speedwagon, Kenny'ego Logginsa, Pointer Sisters, Molly Hatchet i Twisted Sister. Page i George śpiewali również w Village People. W 1982 roku podjęli drugą próbę założenia swojego zespołu i powołali do życia Mr. Mister. Do składu Mr. Mister Page i George zaprosili perkusistę Pata Mastelotto i gitarzystę Steve'a Farrisa a autorem tekstów został John Lang, który na niczym nie grał i nie był oficjalnym członkiem zespołu. Od czasu działalności jako Pages sporo zmieniło się na rynku muzycznym. Na popularności zyskali wykonawcy, którzy obficie korzystali z syntezatorów i elektronicznej produkcji. Sukcesy wtedy święciła formacja The Cars, która była uosobieniem amerykańskiego brzmienia rockowego ujętego w syntezatorowo-nowofalowe ramy. Do takiej stylistyki próbował nawiązać również Mr. Mister. Grupa podpisała kontrakt z RCA i już w 1984 roku ukazał się debiutancki album pt. "I Wear the Face". Choć Mr. Mister zaprezentował na nim nowoczesne, popowo-rockowe brzmienie oraz dynamiczne i przebojowe utwory, to jednak płyta sukcesu nie odniosła, nawet na rynku amerykańskim. Album osiągnął zaledwie 170. miejsce na liście sprzedaży Billboardu. Bardziej zauważony został singiel "Hunters of the Night", który dotarł do 57. miejsca listy Billboardu. To mimo wszystko lepiej rokowało niż w czasach działalności jako Pages. Prawdziwy przełom przyszedł w połowie 1985 roku, gdy ukazał się singiel "Broken Wings" promujący drugi album pt. "Welcome To The Real World". "Broken Wings" z miejsca stał się przebojem nie tylko w USA, gdzie dotarł na sam szczyt listy Billboardu, ale osiągnął sukces międzynarodowy. Na pierwszym miejscu znalazł się również w Kanadzie a także w pierwszej dziesiątce list przebojów w Australii, Belgii, Holandii, Norwegii, Irlandii, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii i Niemczech Zachodnich oraz w pierwszej dwudziestce w Austrii, Nowej Zelandii, Hiszpanii i Szwecji. To był gigantyczny sukces, który umocnił sprzedaż albumu "Welcome to the Real World" wydanego w czerwcu 1985 roku. Płyta okazała się prawdziwym hitem, który wzmocnił drugi singiel "Kyrie". Utwór powtórzył sukces "Broken Wings" dochodząc na szczyt amerykańskiej listy przebojów, a także w Kanadzie i Norwegii oraz będąc w czołówce list przebojów na całym świecie. Trzeci singiel pt. "Is It Love" dotarł jeszcze siłą rozpędu do ósmego miejsce amerykańskiej listy singli, ale popularność Mr. Mister powoli zaczęła gasnąć. Mr. Mister z dużym opóźnieniem dotarł do Polski. Radiowa Trójka zaczęła promować "Broken Wings" dopiero pod koniec 1985 roku, w efekcie nagranie trafiło na listę w styczniu 1986 roku i osiągnęło na niej zaledwie 20. miejsce. Znacznie lepiej poradził sobie utwór "Kyrie", który w kwietniu 1986 roku dotarł do czwartego miejsca trójkowej listy. Kolejna, trzecia płyta Mr. Mister pt. "Go On..." (1987) nie powtórzyła sukcesu swojego poprzednika, osiągając zaledwie 55. miejsce listy Billboardu. Jedyny singiel z płyty, który trafił na listę, to "Something Real" (29. miejsca listy Billboardu). Grupa w 1988 roku rozpoczęła pracę nad czwartym albumem pt. "Pull". W międzyczasie z Mr. Mister odszedł gitarzysta Steve Farris. Nagrywanie płyty ukończono w 1990 roku, ale wytwórnia RCA Records zdecydowała się go nie wydawać. Zniechęceni muzycy rozwiązali zespół w tym samym roku i w ten sposób zakończyła się historia zespołu. Wprawdzie w ostatnich latach panowie spotykali się z okazji 70. urodzin Richarda Page’a (2023) oraz 70. urodzin Pata Mastelotto (2025), podczas których razem zagrali, ale do stałej reaktywacji Mr. Mister nie doszło. Za to wspomniany czwarty album "Pull", nagrany w 1990 roku, został ostatecznie wydany w 2010 roku we współpracy z Sony Music w niezależnej wytwórni Richarda Page'a, Little Dume Recordings. Album "Welcome To The Real World" okazał się pojedynczym meteorem, który gwałtownie wdarł się do przestrzeni muzyki rozrywkowej, dokonując w 1985 roku dużego wyłomu, ale nie spowodował trwałych zmian w show-biznesie. Płyta zawiera dziesięć, w większości dynamicznych i przebojowych utworów opartych na podobnym schemacie. Mocne gitarowe riffy łączą się w nim z wyrazistymi, wręcz krzyczącymi akordami syntezatorowymi a całość napędzają energiczne uderzenia w bębny wzmocnione przeważnie mniej słyszalnym basem. Takie są dwie pierwsze kompozycje: "Black/White" i "Uniform Of Youth", z których instrumenty klawiszowe wręcz "wylewają się". W trzecim "Don't Slow Down", syntezatory użyte są w sposób bardziej stonowany, przestrzenny a chwilami słychać pulsujący bas. Rytm perkusyjny jest bardziej transowy, ale wokal Richard Page pozostaje dynamiczny i energetyczny. Całość ubarwiają solówki gitarowe Farrisa. "Run To Her" to pierwsze spowolnienie tempa na płycie. Utwór utrzymany jest w formie łagodnej ballady w typowo amerykańskim stylu. Zamiast gitarowych riffów, mamy tutaj łzawe partie klawiszowe i łagodny śpiew Page'a. Po chwili wytchnienia mamy dynamiczny, przebojowy "Into My Own Hands". Słychać w nim, zamiast dotychczasowych krzykliwych syntezatorów, przestrzenne partie klawiszowe w tle, typowe dla angielskich formacji synth popowych. Są tutaj też wyraźniej słyszalne niż zwykle partie gitary basowej, nie obeszło się również bez wyrazistych riffów gitarowych. Cały numer utrzymany jest w znanym już schemacie amerykańskiego pop rocka z lekkimi naleciałościami "nowej fali". W "Is It Love" na planie pierwszym słychać na początku klawiszowe akordy i pulsujący bas, który wzmacniają miarowe uderzenia w bębny. Refren jest chwytliwy i zachęca do nucenia. Następnie mamy jeden z dwóch wielkich hitów Mr. Mister: "Kyrie". Tekst został napisany przez Johna Langa i jest nawiązaniem do modlitwy chrześcijańskiej, w której greckie słowa "Kýrie, eléison" oznaczają „Panie, zmiłuj się”. W warstwie instrumentalnej słychać dużo elektroniki. W utworze użyte są syntezatory Yamaha DX7 i Prophet-5, obsługiwane przez Steve'a George'a a także perkusja elektroniczna Simmonsa, zastosowano też automat perkusyjny LinnDrum. W jakich dokładnie proporcjach i jak to wyprodukowano to najpewniej najlepiej wie sam perkusista Pat Mastelotto. Największą rolę syntezatory odgrywają na początku utworu, gdy stanowią instrumentalne tło dla śpiewu Page'a "Kýrie, eléison". W kompozycji nie brakuje również riffów gitarowych, ale na plan pierwszy wysuwa się chwytliwy refren, w którym Page już dynamiczniej niż na początku nagrania śpiewa "Kýrie, eléison". Po "Kyrie" mamy największy światowy hit Mr. Mister "Broken Wings", w którym syntezatory są od początku na pierwszym planie. Pulsujący syntezatorowy bas ubarwiony jest przestrzenną partią klawiszową oraz powracającymi syntezatorowymi akordami, ale także w tle słychać gitarowe riffy. Mimo wszystko to właśnie syntezatory malują barwy tego nagrania utrzymanego w wolnym tempie, choć z dynamicznym śpiewem Page'a. Perkusja nie dominuje nagrania swym rytmem, ale bardziej podąża za śpiewem Page'a i partią basową. "Broken Wings" to jeden z moich ulubionych utworów lat 80. w ogóle. "Tangent Tears" to powrót do prostego, amerykańskiego pop rocka. Nagranie sympatyczne, ale bez większej historii, podobnie jak kończący płytę tytułowy "Welcome To The Real World". "Welcome To The Real World" to kawałek świetnego, amerykańskiego pop rocka z "nowofalowymi" odchyleniami i z dwoma miażdżącymi przebojami. Dla mnie szczególnie istotny jest wspaniały "Broken Wings", ale i "Kyrie" nadal dobrze się słucha. Płyta wpisana jest siłą rzeczy w estetykę lat 80. Nie mamy w jej przypadku do czynienia z dziełem szczególnie istotnym z punktu widzenia historii muzyki, ale albumu nadal słucha się sympatycznie, o ile ktoś lubi estetykę "ejtisową". [8/10] Andrzej Korasiewicz08.03.2026 r.













